Odniosę sie do jednej sprawy, dziecko owszem jest najważniejsze dla ojca, ale partnerka również może być nr 1, to zupełnie inny rodzaj miłości, do dziecka i do żony. A jeżeli facet zakłada jak wyżej opisane, że dziecko jest na zawsze a partnerka nie – to po co się wiązać z takim facetem.
Kobiety mają fascynujący (z punktu widzenia mężczyzny) mechanizm wyparcia i racjonalizacji. Powoduje on, że niezależnie od okoliczności zawsze winny jest mężczyzna, a kobieta zawsze jest niewinna. Jeśli facet zdradził, to jego wina, bo zdradził, a jeśli kobieta zdradziła, to jego wina, bo za mało się starał.
"facet oszalał - chce dziecko" tu napisałaś, że nie mieści ci sie w głowie, że facet może chcieć mieć dziecko tak po prostu. piszesz, ze on ma 31 lat, a ty 28, ma dobrą pracę i chce
Mati20 - powiedzmy to sobie wprost - pierwszy raz rzutuje na życie seksualne na ładnych parę lat. W niektórych wypadkach nawet i na większość (jak nie na całe) życie. Budowanie swojego doświadczenia o płatne usługi nie jest dobre. W żadnym wypadku nie zrobi z ciebie "mężczyzny".
Pobierz wymaz z policzka i zabezpiecz dowolną próbkę od dziecka. Może to być wymaz z policzka, smoczek , szczoteczka do zębów , gryzak, guma do żucia, włosy z cebulkami, paznokcie, chusteczka z wydzieliną z nosa, butelka po napoju i wiele innych. Wynik testu na ojcostwo to najbardziej skuteczny dowód w takich sytuacjach!
Gdy partnerzy zaczynają się rozmijać w swoich pragnieniach i mają odmienne wizje szczęścia i przyszłości, pojawia się ogromny problem. Kobiety zwykle godzą się na argumenty swojego mężczyzny i postanawiają czekać aż on zmieni zdanie i będzie chciał mieć dzieci. Jeśli jednak on zagorzale deklaruje, że nie chce ich mieć
5mdzn5C. Pani Karolino, po pierwszym Pani liście aż mi się cisnęło na usta, że sama Pani winna tej sytuacji. Ale nie mnie oceniać Pani zachowanie. Postanowiłam napisać, bo też mam córkę...Jak widać po tym, co Pani przeszła z ojcem dziecka, nie dojrzał do roli ojca, i raczej pożytku z niego nie będzie. Złudzenia z nim związane włożyłabym głęboko do lamusa, i pomyślała jak zapewnić dziecku godne dziecko jest małe, wymaga stałej opieki. Sądowi należy przedstawić sytuację jaką jest, że na pomoc rodziców nie może Pani liczyć, a po dołożeniu się do opłat za mieszkanie, z zasiłku, który Pani otrzymuje- nic nie zostaje, a Pani oszczędności pożytkowane na utrzymanie- szybko się wyczerpują. W związku z tym, że synek wymaga opieki, nie może Pani podjąć pracy. Gdyby mogła Pani zapewnić małemu opiekę (opiekunka lub żłobek), mogłaby Pani podjąć pracę. Trzeba powiedzieć Sądowi, że na swoich rodziców w wychowaniu dziecka nie może Pani liczyć. Sąd musi mieć wrażenie, że dokłada Pani starań o swoje utrzymanie, a nie tylko liczy na utrzymywanie ze strony ojca stroną jest to, że już Pani wie, że sprawą alimentów zajmuje się pełnomocnik ojca dziecka. Proszę pamiętać, że cokolwiek by się działo, i jakkolwiek by Pani nie straszył, prawo jest po Pani przygotuje Pani uczciwe, rozsądne zestawienie kosztów utrzymania siebie i dziecka (opłaty za mieszkanie, jedzenie, ubranie, wyprawka dla dziecka, itd.) to jest duża szansa, że Sąd spojrzy na Panią żadnym wypadku nie należy prezentować postawy roszczeniowej, bo- jak napisał przedmówca "pani się nic nie należy". Natomiast dziecko ma prawo do życia w godnych warunkach, w nie gorszych niż jeśli rodzice mieszkaliby proszę pamiętać o zarejestrowaniu się w Urzędzie Pracy oraz- dopisać po pierwszej rozprawie, jak się potoczyła. Trzymam za Panią kciuki. Powodzenia!
Żona nie chce uprawiać seksu Rozpoczęte przez ~Daniel, 17 lip 2022 ~Samotny w małżeństwie Napisane 20 lipca 2022 - 09:35 ~Anonim napisał:Niekoniecznie. W większości to kobiety racjonalne, nastawione na cel, a celem jest posiadanie męża i dzieci, bo nawet w dzisiejszych czasach staropanieństwo nie jest dobrze postrzegane. I w pewnym wieku zaczyna się desperacja. Poświęcają się rok, dwa, ba wtedy to jest eldorado, facet myśli, że trafił w 10, kobieta skarb, a po ślubie/ciąży szybkie cięcie i celibat. Potem jeszcze często dają się nabrać na drugie dziecko i to jest definitywny koniec. Cel osiągnięty, sex już nie jest potrzebny. Ale trwają. Dużo małżeństw to taka właśnie fikcja, bo inaczej tego nazwać nie można. Pełna zgoda z tym, że niekoniecznie takie własnie kobiety rozkladają nogi przed innymi. Najprędzej rozkładaja nogi, te które lubia seks, ale w zwiazku jest go malo, albo są niezadowolone z niego. Widze to po mojej żonie, ze mna niechętnie, ogólnie seks nie interesuje jej, wiec nie rozumiem, dlaczego z innym mialby ja bardziej interesować. Nawet ja podpuszczałem wiele razy, to mowiła cos o obrzydzeniu w stosunku do seksu z obcym facetem. Są kobiety po prostu dla których seks to obowiązek, nawet przykry, wiec nie rozumiem, dlaczego z obcym facetem mialby być przyjemniejszy, wrecz bym powiedzial tym bardziej odrazajacy. Zaletą bycia z taka kobietą jest, ze Cie nie zdradzi, ale w sumie mala pociecha jak męzowi dawkuje. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 20 lipca 2022 - 10:06 ~Samotny napisał: Pełna zgoda z tym, że niekoniecznie takie własnie kobiety rozkladają nogi przed innymi. Najprędzej rozkładaja nogi, te które lubia seks, ale w zwiazku jest go malo, albo są niezadowolone z niego. Ale naprawdę nie ma żadnego obowiązku aby być w związku , naprawdę kobieta może zostać samotna , jak nie potrzebuje czułości i sexu. Może sobie kupić pieska albo kotka i będzie miała towarzystwo. Po co ma niszczyć życie innej osobie ??? jak ktoś chce być w związku to musi się liczyć z druga osobą i jej potrzebami , na tym polega związek. Bycie samolubem i myślenie tylko o sobie i swoich potrzebach to nie w związku. Naprawdę nie rozumie po co być męczennikiem. Dzieci i tak zawsze będą nasze i nawet rozwód tego nie zmieni. Dziwi mnie podejście i postępowanie kobiet , bo mają świadomość że sex jest mężowi potrzebny i mają świadomośc że jakby nie sex to nie bylo by ich w tym związku .. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Nerd ~Nerd Napisane 20 lipca 2022 - 14:26 ~Facet46 napisał: (...) Dziwi mnie podejście i postępowanie kobiet , bo mają świadomość że sex jest mężowi potrzebny i mają świadomośc że jakby nie sex to nie bylo by ich w tym związku .. @Facet46 Wybacz, ale nie zgadzam się z Tobą. Zastosowales jedno wielkie mega uproszczenie :) Obsługa kobiety wcale nie polega na naciśnięciu magicznego "guziczka" w dole brzucha i wtedy ona rozklada nogi czy wypina tyłek i jest gotowa do uprawiania seksu :)) A co będzie jak trafi się model, gdzie naciśnięcie guzika nie daje żadnego efektu ? :) i jak uruchomić ten model ? :))) Seks jest bardzo ważny i dla niego i dla niej ....jednak stanowi pewien WYNIK zdrowych relacji k+m jakie panują w związku. Warto zadać sobie pytanie: co mogę robić z nią/nim poza uprawianiem seksu ? I to jest temat rzeka...to cała nasza codzienność, wspolne dbanie o rodzinę, opieka nad dziećmi, nad sobą, pamietanie o rocznicach, kwiatach, o chwilach że sobą tych takich powszednich ....taka zwykła codzienność z czasem przyciasnym kacikiem na naszą intymność - to właśnie wpływa na ten końcowy WYNIK, na seks który ma cieszyć dwie strony ... nawet bez naciskania guziczka ;)) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Anonim ~Anonim Napisane 20 lipca 2022 - 18:05 Wiesz myślę że prawie żaden facet by się nie związał z kobietą jakby mu powiedziała że nie lubi sex i woli celibat ;) Oczywiście. Żaden normalny facet nie zwiąże się świadomie z zimną rybą. A to są zimne ryby i podstępne żmije w jednym. Wiedzą jak "złapać" faceta więc grają do ślubu namiętne kochanki, bo to jedyna droga. One doskonale zdają sobie sprawę z tego, co robią. Znają z góry scenariusz tego małżeństwa i wiedzą, że sex się skończy, jak tylko opadnie kurz po weselu. Więc jak później sex znika to facet czuje się oszukany i ma do tego prawo. Czuje się oszukany i co z tego? Siedzi w takim "związku" bo..... tu każdy dopisze sobie swoją własną listę. I zostaje jęczenie na forum jaki to biedny, jaki wyposzczony, jak ma dość takiego życia. I dalej siedzi. I dalej jęczy. A potem budzi się w okolicach 50tki i beczy, że zmarnował sobie najlepsze lata. Wtedy uważam że albo szczera rozmowa z żona że albo związek wróci do normalności (sex) albo jakaś inna kobieta będzie mu go dawać za zgodą żony , albo .. rozwód .. Ale wiesz, że jak kobieta jest oziębła, to po takiej rozmowie będzie tylko ze strachu WYKONYWAŁA SWÓJ MAŁŻEŃSKI OBOWIĄZEK. Jej oziębłość nie zniknie przecież, a sex będzie jedynie odbębnianiem tego, co MUSI robić, żeby nie stracić męża. Nie wiem czy facet potrafi czerpać przyjemność z takiego sexu. Jeśli to typowy "ruchacz" to pewnie tak. Jeśli jednak prezentuje sobą coś więcej, to nie sądzę, żeby taki sex go zadowalał. Osobiście uważam że jak ktoś myśli o sobie i swoich potrzebach to nie nadaje się do związku .. Sex jest bardzo ważny , bo podgrzewa uczucia , zwiększa więź i w małżeństwie powinien być czyms normlanym a nie czymś "od święta" i wymuszonym .. No nie nadaje się, ale takie małżeństwa to raczej częsta praktyka. Ludzie są razem z przyzwyczajenia, obawy przed zmianami, wygody. Są razem bo mają kredyt, dzieci. Bo po co rezygnować z dobrze znanego bagna, skoro nie wiadomo, co będzie w następnym związku. Zakładają, że to samo. Temat rzeka. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Szklana Panna ~Szklana Panna Napisane 20 lipca 2022 - 18:49 Przykro to pisać, ale opisane przez Ciebie symptomy wskazują, ze pojawił sie ktoś trzeci. Żona zaangażowała sie co najmniej emocjonalnie, mam nadzieje ze jeszcze nie zdradziła cię fizycznie. Jeśli unika seksu, to najczęściej nie chce zdradzić kochanka. Jest młoda, znudzona rutyna małżeńska i przewidywalnym seksem z tobą. Chyba znalazła motylki na boku. Na twoim miejscu jednak bym ja sprawdziła dyskretnie. Jeśli nic nie znajdziesz, zacznij szczerze rozmawiać z żona o waszych potrzebach. To trudne, ale moze uratować wasze małżeństwo. Jeśli sie okaże, ze cię zdradza, będziesz musiał podjąć jakas decyzje. Najgorsze co możesz robić, to nie robić nic i brać ta sytuacje na prawda jest taka, ze kobieta nie chce sie kochać z partnerem, do którego nic nie czuje. Obym sie myliła… Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 20 lipca 2022 - 23:03 ~Nerd napisał: Seks jest bardzo ważny i dla niego i dla niej ....jednak stanowi pewien WYNIK zdrowych relacji k+m jakie panują w związku. Warto zadać sobie pytanie: co mogę robić z nią/nim poza uprawianiem seksu ? I to jest temat rzeka...to cała nasza codzienność, wspolne dbanie o rodzinę, opieka nad dziećmi, nad sobą, pamietanie o rocznicach, kwiatach, o chwilach że sobą tych takich powszednich ....taka zwykła codzienność z czasem przyciasnym kacikiem na naszą intymność - to właśnie wpływa na ten końcowy WYNIK, na seks który ma cieszyć dwie strony ... nawet bez naciskania guziczka ;)) Ty też uprościłeś bo wiadomo w związku nie tylko jest sex. Sex powinien być w związku czym normalnym i naturalnym i tyle. Uważam że sex jest czymś normlanym i nie jest to jakaś "nagroda" i coś "dziwnego" , to powinno być normlane że osoby które się kochają w ten sposób okazują swoją miłość... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 20 lipca 2022 - 23:11 ~Anonim napisał: No nie nadaje się, ale takie małżeństwa to raczej częsta praktyka. Ludzie są razem z przyzwyczajenia, obawy przed zmianami, wygody. Są razem bo mają kredyt, dzieci. Bo po co rezygnować z dobrze znanego bagna, skoro nie wiadomo, co będzie w następnym związku. Zakładają, że to samo. Temat rzeka. Czasy się zmieniły i tak samo podejście .. Kiedyś rozwodnik/rozwódka były źle odbierane i często miały z tego powodu przykrości ... Teraz się to zmieniło i rozwód zrobił się czymś normalnym i często na pewno jest nadużywany , bo wiele związków można by naprawić , ale do tego potrzeba chęci obu stron a jak nie ma chęci naprawy z obu stron to często rozwód to jedyne rozsądne rozwiązanie. Naprawdę nie rozumiem czemu niektórzy robią za męczęnników i żyją z kimś kto ich tak naprawdę nie kocha już , nie ma między nimi żadnych uczyć , przytulania , całowania , żadnego sexu albo tak sporadyczny i "na odwal" że aż strach myśleć. Ci ludzie też mogą być jeszcze szczęśliwi , tylko muszą wreszcie coś zrobic a nie tylko jęczeń i narzekać jacy to nieszczęśliwi i nie kochani , że nie ma sexu od lat. Od jęczenia nic się nie zmieni .. Naprawdę czasami warto "zaryzykować" i się rozwieźć i znaleźć kogoś kto odwzajemni nasze uczucia i poczuć coś co nigdy albi przez lata się już nie czuło , czyli uczucie bycia kochanym , pożądanym , gdzie sex jest samą przyjemnością i itd .. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~admech ~admech Napisane 21 lipca 2022 - 12:09 ~Facet46 napisał: Naprawdę czasami warto "zaryzykować" i się rozwieźć i znaleźć kogoś kto odwzajemni nasze uczucia i poczuć coś co nigdy albi przez lata się już nie czuło , czyli uczucie bycia kochanym , pożądanym , gdzie sex jest samą przyjemnością i itd .. Dla mnie rozwód, aby tylko sobie pobzykać i poczuć motyle w brzuchu jest bez sensu. I tak z nową partnerką nie stworzę rodziny bo to już jest na to dla mnie za późno na dzieci czy wspólne mieszkanie. Statystycznie zakochanie trwa 2,5 roku i co dalej? Szukanie nowej partnerki do łóżka, bo się okaże, że będzie wymuszany seks tak jak w poprzednim małżeństwie? Szczerze to szkoda mi na to czasu... Rodzinę już mam i wolę skupić się na innych sprawach. Moje zdanie jest takie, że jak brakuje seksu czy czułości w małżeństwie, ale reszta jakoś działa, to kochanka jest dobrą opcją. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Samotny w małżeństwie ~Samotny w małżeństwie Napisane 21 lipca 2022 - 13:34 ~admech napisał: Dla mnie rozwód, aby tylko sobie pobzykać i poczuć motyle w brzuchu jest bez sensu. I tak z nową partnerką nie stworzę rodziny bo to już jest na to dla mnie za późno na dzieci czy wspólne mieszkanie. Statystycznie zakochanie trwa 2,5 roku i co dalej? Szukanie nowej partnerki do łóżka, bo się okaże, że będzie wymuszany seks tak jak w poprzednim małżeństwie? Szczerze to szkoda mi na to czasu... Rodzinę już mam i wolę skupić się na innych sprawach. Moje zdanie jest takie, że jak brakuje seksu czy czułości w małżeństwie, ale reszta jakoś działa, to kochanka jest dobrą opcją. Admech, jakbym ja to pisał, normalnie. Tez uważam, ze trzeba mieć naprawdę solidne podstawy albo powody, zeby chcieć rozwodu. A kiepski seks wg mnie nie należy do tak cieżko gatunkowych rzeczy, zeby rozwalac sobie zycie, bo przecież rozwód to jest przemeblowanie calkowite zycia. Gdy nie ma dzieci, jestesmy mlodzi, wtedy mozna, ale co ja mam teraz rozwód brać , 45 lat na karku, dzieci, które pewnie to ciezko przezyją. W rodzinie, bede ten najgorszy, co odszedł, bo mu seksu było mało. A z kolejna może być wtopa, nie wiadomo na kogo trafimy, bedzie dobrze przez chwile a pozniej ta sama melodia. Dla mnie rozwód , to musi być ogolnie chujowo w związku, na wszystkich plaszczyznach, ale jeden element nie jest w stanie wg mnie tej szali przechylić. Rozwazałbym rozwód, gdybym dowiedziął sie o zdradzie zony, lub gdyby żona mnie poniżała. Z drugiej strony wszyscy sie od siebei róznimy, i nie ma co generalizować. Wielu zachowa sie w podobnej sytuacji inaczej. Jest tu wiele czynników i zmiennych. Jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy jednak sie rozwodzą przez seks tylko, chociaż cholera wie jak to jest ,bo nikt tu pewnie calej prawdy nie pisze. Najlepiej mają ci co sie dopasowali, ale wg mnie takie pary sa w mniejszości, pewnie 10% wszystkich małżeństw a wiekoszość to taka norma, jeden chce druga nie chce, taka proza zycia. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Nerd ~Nerd Napisane 21 lipca 2022 - 13:35 ~admech napisał: Moje zdanie jest takie, że jak brakuje seksu czy czułości w małżeństwie, ale reszta jakoś działa, to kochanka jest dobrą opcją. To jest bardzo dobra opcja o ile druga strona ją w pełni akceptuje. Jeśli robisz to za jej plecami to sorry, ale jest to co najmniej nieeleganckie i niegodne faceta z klasą. Dla jednych to istotne, innym mężczyznom to wisi... Napisałem już o tzw kłamstwie w zbożnym celu...jednak to jest nadal kłamstwo. Może tylko pozornie twoje potrzeby nie mają dla niej znaczenia...Może gdybyś przedstawił jej swoją propozycję to coś by w niej pękło...może by zrozumiała, że przestaniesz ja traktować jak kobietę...i będzie teraz tylko koleżanką. Takie przesunięcie dla niektórych kobiet jest bolesne tak samo jak wycięcie macicy. Po takim zabiegu przechodzą bardzo poważny kryzys emocjonalny, uważają że straciły swoją kobiecość... Twoja żona może nie stanie się od razu boginią małżeńskiej alkowy, ale wiedzieć powinna, że jej mąż chce zaspokajać swoje potrzeby na zewnątrz. Coś jednak kiedyś was łączyło zanim zgasla namiętność ... Nie oceniam Cię, więc nie miej mi nic za źle.. Jest wiele małżeństw że stażem, gdzie wszystko świetnie działa... próbuj ! Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Samotny w małżeństwie ~Samotny w małżeństwie Napisane 21 lipca 2022 - 13:58 ~Nerd napisał: To jest bardzo dobra opcja o ile druga strona ją w pełni akceptuje. Jeśli robisz to za jej plecami to sorry, ale jest to co najmniej nieeleganckie i niegodne faceta z klasą. Dla jednych to istotne, innym mężczyznom to wisi... Nerd,ale co to są za argumenty, jedne nie lepsze od drugich. A czy to jest eleganckie jak żonie sie znudziło bzykać i nie widzi w tym porblemu i cierpienia faceta ? To jest mega eleganckie, niestety, ale człowiek nie lubi sie męczyc i jak nie ma zrozumienia w tych kwestiach, to takie zachowanie kobiet (lub mężczyzn) pcha ich mężów (żony) do zdrady. NIkt nie bedzie cierpiał w koncie i powtarzał jakie to nieeleganckie. Jest takie powiedzienie zdaje sie Einsteinowi jest przypisywane "Łatwo jest przestrzegać reguł jak jest się najedzonym" Wiec wy wszyscy najędzeni, nie bądzie taki swięci, bo los sie moze odwrócic. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Samotny w małżeństwie ~Samotny w małżeństwie Napisane 21 lipca 2022 - 14:00 oczywiscie w kącie, a nie koncie.:))) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 21 lipca 2022 - 18:36 ~admech napisał:[ Dla mnie rozwód, aby tylko sobie pobzykać i poczuć motyle w brzuchu jest bez sensu. I tak z nową partnerką nie stworzę rodziny bo to już jest na to dla mnie za późno na dzieci czy wspólne mieszkanie. Statystycznie zakochanie trwa 2,5 roku i co dalej? Szukanie nowej partnerki do łóżka, bo się okaże, że będzie wymuszany seks tak jak w poprzednim małżeństwie? Szczerze to szkoda mi na to czasu... Rodzinę już mam i wolę skupić się na innych sprawach. Moje zdanie jest takie, że jak brakuje seksu czy czułości w małżeństwie, ale reszta jakoś działa, to kochanka jest dobrą opcją. Ile ty masz lat 80-90 czy co ;) Wiele ludzi się rozwodzie i ponownie zakłada rodziny i nie jest to coś dziwnego. Myślę że takie "następne" związki są już bardziej udane od tych pierwszych , bo przy tych pierwszych nie mieliśmy żadnego pojęcia o życiu , o rodzinie i itd. Często były to małżeństwa i związki z przypadku i itd. Często już bardzo szybko czar tych małżeństw prysnął i trwają one tylko by trwać .. Co do kochanki. Jak żona się zgadza to czemu nie. Jak się nie zgadza to jest zwykła zdrada. Jak według ciebie tak ma wyglądać "udany" związek to nie mam więcej pytań .. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 22 lipca 2022 - 00:04 Wiele jest czynników unikania seksu i zdrada-romans wcale nie są chyba główne. Ktoś wspomniał o bólu związanym z stosunkiem inny że nie ma potrzeb bo też tak się zdarza a ja od siebie dodam że znałem małżeństwo gdzie kobieta po porodzie doznała zmiany sfery zapachowej. Przy zbliżeniu albo w sytuacji gdzie wyzwalane duże pokłady potu dochodziło do dosłownie odrzucenia małżonka co doprowadzało do natychmiastowego konca igraszek. Po kilku latach się rozeszłi ale nadal są w dużej przyjazni i pomagają sobie nawzajem jak rodzeństwo wychowując dzieciaka. Ona dalej samotna a on ma po dłuższym czasie związał się. Życie pisze różne scenariusze. Autorze obserwuj, porozmawiaj z żoną oczywiście bez sugestii romansu z jej strony. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 22 lipca 2022 - 07:29 ~admech napisał: Dla mnie rozwód, aby tylko sobie pobzykać i poczuć motyle w brzuchu jest bez sensu. I tak z nową partnerką nie stworzę rodziny bo to już jest na to dla mnie za późno na dzieci czy wspólne mieszkanie. Statystycznie zakochanie trwa 2,5 roku i co dalej? Szukanie nowej partnerki do łóżka, bo się okaże, że będzie wymuszany seks tak jak w poprzednim małżeństwie? . Oosbiście uważam że związek to dwójka zadowolonych ze związku ludzi którzy się kochają. Dzieci wyczuwają i czują czy w związku jest wszystko w porządku a brak sexu , miłości , czułosci to oznacza że nie jest ok. Takie same "wzorce" przejmą kiedyś dzieci .. Uważam też że rozwód to nie koniec świata. W większości w związek małżeński wchodza osoby niedoświadczone , często tak naprawdę niedopasowane co wychodzi już po dość krótkim czasie. Naprawde jaki sens jest ciagnąc związek jak okazuje się że miłości nie ma już , nie ma dopasowania a osoby zupełnie do siebie nie pasują ? Uważam że właśnie po rozwodzie człowiek ma już doświadczenie i wiedzę i wie już czego dokładnie chce a czego nie. Nie ma żadnego obowiazku aby z następną kobietą brać od razu ślub. Wiele kobiet w wieku około 40lat już tego nie oczekuje i można spokojnie być w związku partnerskim , bez żadnych zobowiazań. Najważniejsze jest aby obie strony były zadowolone ze związku. Ryzyko zawsze jest ale jak po porstu się nie uda to dalej człowiek będzie szukał .... Dla mnie męczenie się w związku to głupota i nie ma na to żadnego wytłumaczenia. A zdradzanie żony to już świństwo i zwykłe tchórzowstwo. Ja niedługo będę miał 47 lat. Kilka miesięcy temu poznałem kobietę i jestem z nią szczęśliwy. Czuję się kochany i wiem że mnie kocha , to się czuje. Ja tez ją kocham. Małżeństwa nie planujemy , starczy nam związek partnerski. Ale też szklanej kuli nie mam i nie wiem jak będzie w przyszłości. Jak się nam nie ułoży to po prostu się rozstaniemy. Uważam że każdy zasługuje na szczęście i zadowolenie ze związku , bo po to przecież brał ślub. Związek to dwie dopasowane połówki , jak nie są dopasowane to nie ma związku a jest zwykła fikcja .. Osobiście uważam że zdrada powinna być bardzo bardzo kosztowana dla osoby która zdradziła (zdradza) aby była dodatkowym "hamulcem" aby jej w chwili "słabości" nie popełnić. Naprawdę nie ma obowiązku trwać w związku i po to są rozwody aby niedopasowani ludzie się bez sensu nie męczyli w związku. Jakoś w innych sferach życia jak ktoś nie zadowolony jest z czegoś to to zmienia a nie dalej w tym tkwi , to czemu nie tak samo ma nie być ze związkiem ? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~admech ~admech Napisane 22 lipca 2022 - 11:43 ~Facet46 napisał: Uważam że właśnie po rozwodzie człowiek ma już doświadczenie i wiedzę i wie już czego dokładnie chce a czego nie. Myślę, że po rozwodzie coś w ludziach pęka. W końcu okazuje się że obietnice jakie sobie składamy są nic nie warte. Wszytko da się wymazać: znajomych, rodzinę. Mam przykład bliskiego kolegi, który po rozwodzie zerwał kontakt i nawet nie odpowiada na moje zaczepki. Nowa dupa, nowe życie, zostawił dzieci z problemami. I to nie jest pojedynczy przykład. Nigdy nie będziesz miał takiego kontaktu ze znajomymi czy rodziną jak przed rozwodem. I nie gadaj mi tu o zdradach bo co można powiedzieć o człowieku, który dla seksu zostawia rodzinę. Jak będziesz odbierany przez znajomych czy rodzinę, gdy dowiedzą się, że powodem rozwodu jest brak żaru w sypialni? Ostracyzm, zerwanie kontaktów i kpiny. Dla wielu ludzi jesteś skreślony. I nie gadaj mi, że ta Twoja droga jest taka super i świetna, bo ja mam na ten temat zupełnie inne zdanie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Samotny w małżeństwie ~Samotny w małżeństwie Napisane 22 lipca 2022 - 12:30 ~admech napisał:~Facet46 napisał: Uważam że właśnie po rozwodzie człowiek ma już doświadczenie i wiedzę i wie już czego dokładnie chce a czego nie. Myślę, że po rozwodzie coś w ludziach pęka. W końcu okazuje się że obietnice jakie sobie składamy są nic nie warte. Wszytko da się wymazać: znajomych, rodzinę. Mam przykład bliskiego kolegi, który po rozwodzie zerwał kontakt i nawet nie odpowiada na moje zaczepki. Nowa dupa, nowe życie, zostawił dzieci z problemami. I to nie jest pojedynczy przykład. Nigdy nie będziesz miał takiego kontaktu ze znajomymi czy rodziną jak przed rozwodem. I nie gadaj mi tu o zdradach bo co można powiedzieć o człowieku, który dla seksu zostawia rodzinę. Jak będziesz odbierany przez znajomych czy rodzinę, gdy dowiedzą się, że powodem rozwodu jest brak żaru w sypialni? Ostracyzm, zerwanie kontaktów i kpiny. Dla wielu ludzi jesteś skreślony. I nie gadaj mi, że ta Twoja droga jest taka super i świetna, bo ja mam na ten temat zupełnie inne zdanie. Kolego admech, w punk, w punkt, piękne napisane. Zaraz napiszą jak to dzieci złe wzorce wynoszą, tylko u mnie wszystko jest OK, oprócz żaru w łozku wiec skąd te zle wzorce mają wynieść. No chyba, ze mowimy o pato rodzinie, kłotnie, wyzwiska, alkohol, bicie kobiety lub odwrotnie :).. wtedy rozwód to dobry wybór. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Życzliwa ~Życzliwa Napisane 22 lipca 2022 - 14:01 [quote=~admech Moje zdanie jest takie, że jak brakuje seksu czy czułości w małżeństwie, ale reszta jakoś działa, to kochanka jest dobrą opcją. Nie jest dobrą opcją. „Kłamstwo ma krótkie nóżki, panie Bogdanie, nie wie pan o tym? Popierdala sobie na nich gładko, ale tylko do czasu, aż się o nie potknie, co zdarza się na ogół dość szybko, właśnie dlatego, że są takie krótkie.” Marek Stelar, Rykoszet Niechęć do kochania własnej żony czy męża jest dobrym powodem do zakończenia małżeństwa. Wystarczy powiedzieć żonie czy mężowi prawdę i zakończyć tą farsę. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 22 lipca 2022 - 14:08 ~admech napisał: Myślę, że po rozwodzie coś w ludziach pęka. W końcu okazuje się że obietnice jakie sobie składamy są nic nie warte. Wszytko da się wymazać: znajomych, rodzinę. Mam przykład bliskiego kolegi, który po rozwodzie zerwał kontakt i nawet nie odpowiada na moje zaczepki. Nowa dupa, nowe życie, zostawił dzieci z problemami. I to nie jest pojedynczy przykład. Nigdy nie będziesz miał takiego kontaktu ze znajomymi czy rodziną jak przed rozwodem. I nie gadaj mi tu o zdradach bo co można powiedzieć o człowieku, który dla seksu zostawia rodzinę. Jak będziesz odbierany przez znajomych czy rodzinę, gdy dowiedzą się, że powodem rozwodu jest brak żaru w sypialni? Ostracyzm, zerwanie kontaktów i kpiny. Dla wielu ludzi jesteś skreślony. I nie gadaj mi, że ta Twoja droga jest taka super i świetna, bo ja mam na ten temat zupełnie inne zdanie. Rozumiem że zdradzanie i oszukiwanie żony jest według ciebie ok i nie widzisz w tym problemu. To może powiedz żonie o tym i zobaczymy co powie , powiedz też rodzinie , zapewne też będzie ok. Ty sam niszczysz ten związek i rodzinę zdradzając żonę , więc nie chrzań mi tu ... Rozwód jest po to aby każdy mógł ułożyć sobie od początku życie. Dzieci ZAWSZE będą twoje i tylko od ciebie będzie zależało jaki będziesz miał kontakt , ale nie zdziw się że jak zona się dowie że ją zdradzasz i zdradzałem to ten kontakt z dziećmi ci mocno utrudni aby się ... odegrać na dzieciach. Oczywiście że po rozwodzie zycie się zmienia , bo jedyną osobą ważną w Twoim życiu stają sie twoje dzieci. Była żona , jej rodzice to już jest przeszłośc. Co do znajomych to jak byli to wasi znajomi to nie widzę powodu aby dalej nie utrzymywać kontaktów. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 22 lipca 2022 - 14:24 ~admech napisał: I nie gadaj mi tu o zdradach bo co można powiedzieć o człowieku, który dla seksu zostawia rodzinę. . proponuje abyś przeniósł się do działu "Roman i Zdrada" , tam może znajdziesz wielu "fanów" którzy będą tak samo jak Ty myśleli że zdradzanie , zdrada jest ok i fajna. Tam nawet obciąganie obcym facetom nie jest przejawem zdrady i kobiety nie widzą w tym nic dziwnego , więc sądzę że wielu tak będzie Ci kibicowało i może znajdziesz jeszcze jedną laskę , a może i skorzystasz z dodatkowych bezpłatnych usług ;) Bo to co piszesz nie ma nic wspólnego ze związkiem. Związek to uczciwość , szczerość i zaufanie a ty okłamujesz i zdradzasz i nie widzisz w tym nic dziwnego ... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
0 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 2040 gocha2323 Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 IP: Poziom: Maluch 7 sierpnia 2014 23:04 | ID: 1136816 Poczytajcie sobie o pomysłach, które przychodza do głowy kobietom, które chca złapać faceta na dziecko oto link
#81 Napisano 21 styczeń 2009 - 14:48 Karolina86, wpadka następuje w momencie kiedy oboje nie chcieli dziecka a ono się pojawia. W sytuacji opisanej przezemnie, jak słusznie zauważyła madzia, to w sumie nie jest "łapanie", ale napewno nie wpadka. Do góry #82 Karolina86 Napisano 21 styczeń 2009 - 15:17 Karolina86, wpadka następuje w momencie kiedy oboje nie chcieli dziecka a ono się pojawia. tak ale tak jak sama wspomniałaś wpadka nie jest że tak powiem przemyślana, a "łapanie" jest, kobieta lub facet musi że tak powiem "ułożyć sobie plan działania" itd., czyli jedna ze stron dąży do tego aby było dziecko Do góry #83 Marzycielka24 Napisano 21 styczeń 2009 - 15:29 Karolina86, ale ja w tamtym poście miałam na myśli właśnie to! To znaczy, ze są kobiety, które są z facetem już długo, kochają się i układają taki plan działania I wtedy trudno może mówić o "łapaniu" ale jeszcze trudniej o wpadce Do góry #84 Karolina86 Napisano 21 styczeń 2009 - 15:41 Karolina86, ale ja w tamtym poście miałam na myśli właśnie to! To znaczy, ze są kobiety, które są z facetem już długo, kochają się i układają taki plan działania I wtedy trudno może mówić o "łapaniu" ale jeszcze trudniej o wpadce no to raczej jest planowanie rodziny bo jeśli jest uczucie to wszystko oki, tylko że uczucie musi być obu stronne Do góry #85 Marzycielka24 Napisano 21 styczeń 2009 - 16:02 no to raczej jest planowanie rodziny I tego się trzymajmy Choć i tak uważam, że i takie postępowanie nie do końca jest fair choć umiem zrozumieć NIEKTÓRE kobiety, które sie na coś takiego decydują... Do góry #86 Ismail Ismail Użytkownik 1566 postów Gadu Gadu:6082557 Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 22 styczeń 2009 - 08:42 A ja nie rozumiem, uważam ze decyzja o dziecku powinna byc przemyślana przez obie osoby i podjęta wspolnie. planowanie rodziny robi sie wspólnie. uważam to za cos gorszego niz łapanie na dziecko osoby do której sie nic nie czuje. bo skoro oni sie nie kochają to jeszcze rozumiem ze z egoizmu laska zawiedzie jego zaufanie i zajdzie w ciąże ze go przy sobie zatrzymać. ale kompletnie nie rozumiem tego jesli cos takiego robi chłopak czy dziewczyna która twierdzi ze kocha ta druga osobę. uważam to tez za egoizm i wygodę. i o ile ten pierwszy moze w takiej sytuacji zniknac z jej zycia i nie poczuc odpowiedzialności to ten drugi juz czuje wieksza presje otoczenia i to on bedzie ten zly jesli od niej odejdzie. jest to co najmniej nie fair. i nie mam tutaj na mysli przypadkowej wpadki bo przeciez i takie mają miejsce. Do góry #87 saja saja Użytkownik 4645 postów Lokalizacjaw krainie marzen... Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 22 styczeń 2009 - 09:01 Ismail, poniekad sie z toba zgadzam...znam przypadek gdzie zwiazku gdzie facet celowo dziurawil przekuwał (sama nie wiem jak to nazwac) prezerwatywy ... dziewczyna zaszla w ciaze... oczywiscie nei byla swiadomoa ze jej ukochany takie cos robi... po wszystkim jej sie przyznal... wzieli slub... sa ze soba... uklada im sie raz lepiej raz gorzej...mozecie zapytac po co to zorbil?? chcial sie z nia ozenic.. ona nie chciala.. mowila ze na slub za wczesnie.. wiec zmajstrowl jej dziecko „Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…” Do góry #88 Madziuś Napisano 22 styczeń 2009 - 09:03 saja, oo jacie..W głowie mi się takie coś nie tak można ehh..Ile oni mają lat ? Do góry #89 Ismail Ismail Użytkownik 1566 postów Gadu Gadu:6082557 Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 22 styczeń 2009 - 09:07 saja, niezla historia, wydaje mi sie ze nie powinien jej zmuszac w taki sposob do nie byla jeszcze gotowa to mogl ja w inny sposob do siebie po tym co zrobil widac po nim zero moze ona miala inne plany, dziecko chcialaby miec pozniej...niektorzy to jak dzieci sie zachowują. Do góry #90 Marzycielka24 Napisano 22 styczeń 2009 - 09:17 Widzisz Ismail, mi się wydaje, że czasem trzeba trochę pomóc szczęściu. Co jeśli kobieta chce dziecka, facet ciągle odkłada tą decyzję, bo kasa, bo praca, bo wakacje, ale tak naprawdę też tego chce bo mówi o tym? Mój P. tak ciągle odkłada tą decyzję ale jak kilka miesięcy temu myślałm, ze w ciąży jestem to skakał do góry z radości. Potem jak się dowiedział że nie no to znowu wpadł w wir bo jeszcze to, jeszcze tamto. Faceci to niezdecydowane istoty Tylko, żebyście zaraz mi tu nie zinterpretowały, że mam zamiar go łapać bo nie mam takiego zamiaru. Choć kiedyś koleżanka podsunęła mi taki pomysł- bo ona tak zrobiła Zresztą pisałam o tej koleżance tu wcześniej Do góry #91 saja saja Użytkownik 4645 postów Lokalizacjaw krainie marzen... Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 22 styczeń 2009 - 09:18 Ile oni mają lat ?ona teraz ma hm...20 albo 21 dokladnie nie wiem.. on jest troche starszy moze 23 24...dziecko ma ponad 2 latka... wiec ona miala 18 albo 19 jak urodzila jakos tak....wydaje mi sie ze nie powinien jej zmuszac w taki sposob do nie byla jeszcze gotowa to mogl ja w inny sposob do siebie ze nie powinien... mogl poczekac.. przekonac ja bardziej do siebie dac jej czas... postapil bardzo egoistycznie... nie zapytal przeciez jej o zdanie... zrobil to z premedytacja...a moze ona miala inne plany, dziecko chcialaby miec pozniej...miala... chciala dalej sie ksztalcic.. a tak wszystko musiala odlozyc... nie orientuje sie za bardzo ale wiem ze teraz chyba poszla do jakies policealnej szkoly „Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…” Do góry #92 Ismail Ismail Użytkownik 1566 postów Gadu Gadu:6082557 Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 22 styczeń 2009 - 09:33 wiec ona miala 18 albo 19 jak urodzila jakos tak....przeciez w tym wieku to oczywiste ze za wczesnie na bardziej ze dziewczyna chciala isc sie dalej kształcić. Do góry #93 WweronikaA Napisano 22 styczeń 2009 - 10:22 Bez sensu. Nie da sie zatrzymac faceta na dziecko. jesli nie chce z nia byc to nie bedzie. Bedzie placil alimenty kochal to dziecko ale jej nie pokocha i nie bedzie z nia. Moje zdanie. Do góry #94 saja saja Użytkownik 4645 postów Lokalizacjaw krainie marzen... Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 22 styczeń 2009 - 10:23 przeciez w tym wieku to oczywiste ze za wczesnie na bardziej ze dziewczyna chciala isc sie dalej to jemu ! „Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…” Do góry #95 Madziuś Napisano 22 styczeń 2009 - 10:39 Niektórzy się zachowuję jak dziecko.. Brak odpowiedzialności,a co dopiero dojrzałości.. Do góry #96 Toxic Honey Napisano 27 styczeń 2009 - 00:02 nigdy bym nie starała się złapać mężą na dziecko chociażby z tego powodu,że nie jestem psychicznie gotowa na to żeby mieć dziecko,po drugie po co kogoś zmuszać do związku,a po trzecie jestem gotowa mieć mężą,ale dziecko to dla mnie zbyt duża odpowiedzialność jak narazie....po prostu dla mnie to głupota i tyle! Do góry #97 depre Napisano 04 luty 2009 - 21:45 Ja tam bym na dziecko łapać nie musiała- bo w zasadzie mój chce i chciałby już dzieciątko gdybym tylko ja sie zgodziła A ja wole pierw spokojny ślub----bez pośpiechu całego, bo brzuch itp... Znów aby wziąć ślub musimy dokończyć do stanu mieszkalnego nasz dom.. I aby dokończyć dom trzeba dużo czasu i pieniązków.. Także wszystko się przeciąga---a gdyby dzidzia sie pojawiła to i bez tego by się obyło i było by dobrze Już nie panna a żona Do góry
Cytat19BaMbOoChA90 Ale jak to one robią? Po wszystkim lecą do kibelka z prezerwatywą i strzykawką by sobie "powstrzeliwać" xddd? też mnie to ciekawi :p W dodatku za kazdym razem to one musialyby specjalnie facetowi zdejmowac ta gumke i leciec z nia zaraz po stosunku do lazienki... Gosciu niczego by nie zauwazyl? Dla mnie to troche dziwne... Cytatkinia2111Cytat19BaMbOoChA90 Ale jak to one robią? Po wszystkim lecą do kibelka z prezerwatywą i strzykawką by sobie "powstrzeliwać" xddd? też mnie to ciekawi :p W dodatku za kazdym razem to one musialyby specjalnie facetowi zdejmowac ta gumke i leciec z nia zaraz po stosunku do lazienki... Gosciu niczego by nie zauwazyl? Dla mnie to troche dziwne... Może go najpierw upiła,żeby potem nie bardzo wiedział jak to się stało... Idz na jagody i nie zakładaj durnych wątków!!!!!!!!! Cytatkinia2111Cytat19BaMbOoChA90 Ale jak to one robią? Po wszystkim lecą do kibelka z prezerwatywą i strzykawką by sobie "powstrzeliwać" xddd? też mnie to ciekawi :p W dodatku za kazdym razem to one musialyby specjalnie facetowi zdejmowac ta gumke i leciec z nia zaraz po stosunku do lazienki... Gosciu niczego by nie zauwazyl? Dla mnie to troche dziwne... A nie pomyślałyście, że przed facetem udają, że biorą tabletki anty a ich nie biorą? Cytatonemilion A nie pomyślałyście, że przed facetem udają, że biorą tabletki anty a ich nie biorą? autorka napisała, że w artykule było że ta dziewczyna sobie wstrzykiwała, wiec on raczej jej nie zalewał. Haha no mi przeszło przez myśl,ale od razu mówię,że tak nie zrobiłam i nie zrobię,żeby nie było Po prostu w przyszłości mogę mieć duże problemy z zajsciem w ciążę,o ile w ogóle się uda,a teraz byłoby łatwiej,bo jestem młodsza a choroba jest mniej rozwinięta. Niestety mój chłopak,jak twierdzi,nie jest jeszcze gotowy na dziecko i przed 30stką nie będzie :/ Ale wiem,że gdybym zaszła w ciążę pomagałby mi a dziecko bardzo pokochał. Przyszedł mi taki pomysł do głowy ale tak szybko jak o tym pomyślałam tak szybko zrezygnowałam Boże czego to niektóre głupie baby nie wymyślą:/ Chociaż znałam laskę, która upiła faceta swojego i zrobiła sobie dziecko.... I jeszcze na dodatek wszystkim to opowiadała... Cytat19BaMbOoChA90 Ale jak to one robią? Po wszystkim lecą do kibelka z prezerwatywą i strzykawką by sobie "powstrzeliwać" xddd? Tracę wiarę w takie dziewczynki XD A niech każdy sobie robi co chce,ja tam nie lubię ingerować z czyjeś sprawy nie ma sensu robic takich rzeczy, bonawet gdyby zostal przy Tobie rok, może dwa, nie jest powiedziane, ze zostanie na całe życie. Moglabys tego wstrzykiwania żałować, że nie było to z obustronnej miłości tylko z podstępu. Nie radze takich rzeczy. Opowiem Ci pewnią historię; moja znajoma chodziła kilka lat (chyba 5 ) z chlopakiem, ale w końcu facet miał dośc i postanowił z nią zerwać. Ta sie wystraszyła, UROIŁA SOBIE CIĄŻE I NAWET KUPIŁA GDZIES W NECIE SZTUCZNY BRZUCH: że sobie zakładasz na biodrach i pod bluzką całkiem nieźle się prezentuje. No a jak dziecko to i musiał być ślub (oczywiście z przymusu) i to kościelny. Aż pewnego razu poszli do ginekologa,(żeby pewo poznać płeć), ona weszła sama do gabinetu, mąż czekał, po czym Ona wyszła i chciała Go rozmową zbyć, ale mąż sie zdenerwował tym, ze nic nie wie, wiec wszedł do gabinetu i co się okazało? oNA NIE BYŁA W OGÓLE W CIĄZY. Złapał Go na dziecko, potem ślub,żeby go zatrzymać, mnóstwo gości, a potem rozwód. Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji. A Tobie też bym nie radziła. Na dziecko przyjdzie czas i miejsce ale z odpowiednią osobą. Widocznie ten facet, o którym piszesz to nie ten jedyny. Na pewno nie byłoby CI łatwo samej wychowywać dzieciątko, tylko chciałabyś być przecież kochana i dzieciątko też chciałoby być kochane i mieć tatę. Nigdy nie mow nigdy Jestesmy zdolni do wielu rzeczy, o ktore dzis nigdy bysmy siebie nie podejrzewali nie rozumiem dlaczego facet miałby nagle zacząć kochac kobiete z powodu dziecka. Fakt pewnie pokocha dziecko, ale dziecko nie rozwiązuje problemów. Ba trzeba być naprawdę dobrym związkiem żeby przetrwać pojawienie się dziecka i początkowe problemy z tym związane. aguska, i że on niby jej nie dotykał że nie zauważył sztucznego brzucha? coś naciągana ta historia Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-10 09:33 przez emaergieo. A mojego kolegę dziewczyna złapała na dziecko,specjalnie przestała brać tabletki o czym on w swojej błogiej nieświadomości nie wiedział,ale tak to jest jak się myśli dolną częścią ciała. ja znam przypadek jak jedna laska mojego chciała złapac na dziecko ... było to kilka lat temu , ja sie z moim nie znałam ale miał taka sytuacje ze poznał dziewczyne , spotykali sie ,doszło do seksu itp ...i po jakims czasie ona mowi mu ze jest w ciąży , mój stając na wysokości zadania chciał sie spotkac i porozmawiac z rodzicami dziewczyny i okazało sie ze matka jej zaprzeczyła ze córka moze byc w ciąży bo ma problemy z jajnikami wiec na pewno w pewnym stopniu jest bezpłodna ...i wyszło ze chciała z nim byc ale nei wiedziała jak zatrzymac bo on juz nie chciał.......wiec wymyśliła ciąże :/ Wg mnie niektóre dziewczyny w kroku desperacji ze chłopak chce je zostawic decydują sie na to zeby skłamac ze są niby w ciąży bo przecież wiadomo ze jak sie dowie ze zostanie ojcem to zostanie z nią na pewno ale nie myslą o konsekwencjach - kiedy prawda wyjdzie na jaw.... dla mnie to żałosne i poniżające zachowanie :/ żałosne są takie dziewczyny co tu więcej mówić..tylko współczuć tym facetom Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
jak złapać faceta na dziecko forum