W naszym najnowszym artykule pt. „Jak samemu zrobić meble: Praktyczny poradnik krok po kroku do stworzenia własnej meblościanki” odkryjesz, jak za pomocą kilku prostych kroków, odrobiny pasji oraz nieco czasu, można wprowadzić do swojego domu całkowicie nową jakość, dzięki własnoręcznie wykonanej meblościanki. Jak zrobić sobie samemu kolczyk w pępku? 2010-03-31 17:26:49 Jak sobie zrobić samemu kolczyk w pępku ? 2011-03-23 19:15:56 Jak sobie przebić samemu kolczyk w uchu? 2011-12-29 13:33:01 Jeśli nie czujesz się dobrze będąc samemu, prawdopodobnie brakuje ci miłości własnej! Kochanie całego siebie to najlepszy prezent, jaki możesz sobie dać! Kiedy zakochasz się w sobie, zakochasz się również w każdej sekundzie, którą możesz spędzić ze swoją istotą! Rozmowa z samym sobą: na co BARDZO uważać. Na tzw. “pętle”. Jak będziecie mieli sporo zmartwień to może się Wam w wyniku nadmiernego myślenia włączyć przekonanie, że jest gorzej niż w rzeczywistości. Pamiętajcie wtedy, że spokój to najlepsza strategia na trudne czasy. Że Wasze myśli to, no właśnie, myśli. Jak ustawić antenę satelitarną – narzędzia. Zanim przystąpimy do ustawiania anteny warto wiedzieć jakie narzędzia będą potrzebne. Jeżeli nie jesteście zaznajomieni z tymi narzędziami, to dobrze będzie zrobić sobie listę. Do zamontowania anteny będziesz potrzebować: Trenuj regularnie swój umysł, zapraszając do niego spokój i osadzenie w sobie. Pomedytuj kilka chwil każdego dnia. Ć: Wyznaczaj realne cele. Marcin przyszedł na coaching, ponieważ miał poczucie, że ciągle siebie zawodzi. Uważał, że nie może na siebie liczyć, bo nie realizował większości rzeczy, które sobie zamierzył. MLUDPDk. Czy warto samodzielnie pozycjonować swoją stronę www? Krótka odpowiedź na pytanie ‘czy samodzielnie pozycjonowanie strony www ma sens’ brzmi: ‘to zależy’. Dłuższa odpowiedź, którą znajdziesz poniżej (uwzględniająca kluczowe zagadnienia związane z pozycjonowaniem, takie jak dobór słów kluczowych, analiza pozycji w Google, algorytmy Google, audyt SEO, optymalizacja strony, link building, etc.), powinna pomóc Ci odpowiedzieć na pytanie jak to jest w Twoim konkretnym przypadku. Czy warto i jeżeli warto, jak samemu pozycjonować stronę www i jakich rezultatów możesz oczekiwać dbając samodzielnie o pozycjonowanie swojej strony. Zacznij od poznania swoich podstawowych opcji dotyczących pozycjonowania swojej strony. Różne opcje dotyczące pozycjonowania Decydując się na pozycjonowanie swojej strony www możesz wybrać pozycjonowanie strony samemu, zatrudnienie na etat specjalisty SEO, albo zlecenie dbania o pozycjonowanie freelancerowi lub agencji specjalizującej się w pozycjonowaniu. Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy. Koszty i zyski z pozycjonowania samodzielnego i zleconego Jednym z podstawowych zagadnień związanych z decyzją dotyczącą samodzielnego pozycjonowania lub zlecenia pozycjonowania na zewnątrz jest kwestia kosztów i zysków z pozycjonowania. Kwestia ta jest nieoczywista, dlatego poniżej kilka uwag na ten temat. Samodzielnie dbając o pozycjonowanie strony możesz oszczędzić trochę pieniędzy, które przeznaczyłbyś /przeznaczyłabyś na zlecenie pozycjonowania komuś z zewnątrz, aczkolwiek musisz pamiętać, że: Jeżeli nie jesteś na bieżąco z tematyką pozycjonowania i nie masz doświadczenia w temacie, w bilansie zysków i strat, powinieneś / powinnaś uwzględnić to, że efekty Twojego działania będą z pewnością dużo słabsze niż w przypadku działań profesjonalistów (a czasami możesz wręcz zaszkodzić swojej stronie, zwłaszcza jeżeli będziesz próbował / próbowała ‘pójść drogą na skróty’ – na Twoją stronę może zostać nałożony filtr algorytmiczny lub ręczny). Oszczędności początkowe nie będą aż tak duże jak mogłoby Ci się wydawać (w stosunku do kosztów zlecenia pozycjonowania na zewnątrz), gdyż nie wszystkie działania pozycjonerskie można wykonać bezkosztowo. Profesjonalne pozycjonowanie będzie wymagało zakupu licencji na odpowiednie oprogramowanie, wykupienie serwerów i domen na zaplecze SEO, dokształcenie się (specjalistyczne kursy, książki), etc. W przypadku samodzielnego pozycjonowania większość tych kosztów będziesz musiał / musiała ponieść we wstępnej fazie działań. Podobnie będzie jeżeli zdecydujesz się zatrudnić kogoś na etat. W przypadku zlecenia pozycjonowania na zewnątrz, koszty te poniosła już firma / osoba, którą wynajmiesz, a Ty zapłacisz tylko tyle na ile się umówicie. Jeżeli zostaniesz specjalistą / specjalistką SEO (przeznaczając odpowiednio dużo czasu na ciągłe dokształcanie w temacie i zbieranie doświadczeń), długoterminowe (zapewne w perspektywie kilku lat) koszty związane z samodzielnym pozycjonowaniem będą niższe niż koszty zlecania pozycjonowania, a zyski mogą być porównywalne. Dużo jednak zależy także od tego kim jest Twoja konkurencja i czy uda Ci się utrzymać regularność działań pozycjonujących. Zobacz artykuł: Jak się nauczyć pozycjonowania stron. Ponieważ w pozycjonowaniu bardzo istotna jest właśnie konkurencja, zanim zdecydujesz o tym w jaki sposób chcesz z nimi konkurować (samodzielnie czy zlecając pozycjonowanie na zewnątrz), zastanów się tak naprawdę kim jest Twoja konkurencja i w jakim wyścigu wspólnie startujecie. Pozycjonowanie to wyścig Bez względu na to czy Twoim biznesem jest prowadzenie restauracji, sklepu internetowego, kancelarii adwokackiej, gabinetu medycyny estetycznej, sklepu osiedlowego czy firmy deweloperskiej, dla lepszego zrozumienia tego czy w Twoim przypadku pozycjonowanie strony samemu ma sens, musisz zdać sobie sprawę z tego, że dbanie o wysoką pozycję w wynikach wyszukiwania Google jest swego rodzaju wyścigiem. W wyścigu (o jak najwyższe pozycje w wyszukiwarce), w którym bierzesz udział, startuje cała Twoja konkurencja. W zależności od tego w jakiej branży pracujesz, ten wyścig można porównać do: ‘wyścigu kolarskiego grupki znajomych z okolicy’ (gdzie każdy sam dba o swój sprzęt, każdy dba samodzielnie o pozycjonowanie swojego biznesu), ‘wyścigu samochodowego o puchar prezydenta miasta’ (gdzie niektórzy są takimi domorosłymi mechanikami i sami dbają o swój sprzęt, a inni zlecają opiekę nad sprzętem na zewnątrz – niektórzy sami dbają o pozycjonowanie, inni zlecają to pozycjonowanie specjalistom), czy, w końcu, do ‘wyścigu Formuły 1’ (gdzie jedna osoba prowadzi bolid, jeden zespół zajmuje się obsługą techniczną, inny zespół zajmuje się dokonywaniem analiz pracy bolidu, pozycji swojej i konkurencji, etc.). W zależności od tego w jakim wyścigu bierzesz udział inaczej zachowuje się Twoja konkurencja, inne nakłady przeznaczacie na swoje bolidy (biznesy i ich pozycjonowanie), potrzebujecie mniejszego lub większego zespołu do tego, aby wygrać, albo przynajmniej znaleźć się w TOP 10 wyścigu (TOP 10 wyników wyszukiwania). Jakich rezultatów możesz się spodziewać dbając o pozycjonowanie strony samemu przy braku konkurencji lub bardzo małej konkurencji samodzielnie dbającej o SEO Jeżeli startujesz w ‘lokalnym wyścigu rowerowym’ i wszyscy Twoi konkurenci samodzielnie dbają o swoje rowery, i Ty również spokojnie możesz samodzielnie dbać o to, aby Twój rower był sprawny i pozwalał Ci osiągać czołowe rezultaty. Musisz jednak na bieżąco monitorować efekty swoich działań i działań konkurencji. Podobnie jest z małym biznesem, którego konkurencją jest jedynie jeden lub dwa sklepy osiedlowe. Jeżeli cała Twoja konkurencja to w sumie 5 firm i każdy samodzielnie dba o pozycjonowanie swojej strony, w takim przypadku i Ty samodzielnie pozycjonując swoją stronę samemu możesz utrzymywać się w tym TOP 10. Musisz jednak dbać o to, aby być zawsze o krok przed konkurencją, tak aby i w kolejnym wyścigu, kolejnym dniu / miesiącu znaleźć się w TOP 10. Pamiętaj też, że takie sytuacje w biznesie są raczej rzadkie i upewnij się czy na pewno Twoją konkurencją są tylko te firmy, które Ci się nią wydają (o tym jak to zrobić przeczytasz poniżej). Jakich rezultatów możesz się spodziewać dbając o pozycjonowanie strony samemu przy zauważalnej, ale wciąż niezbyt dużej konkurencji w większości samodzielnie dbającej o SEO Jeżeli bierzesz udział w ‘wyścigu o puchar prezydenta miasta’… Jeżeli w samej Twojej okolicy jest kilkanaście firm konkurujących z Tobą, wciąż możesz samodzielnie opiekować się swoim ‘bolidem’, samodzielnie dbać o pozycjonowanie swojej firmy, niemniej jednak musisz liczyć się z tym, że nie masz 100% pewności nawet co do tego czy znajdziesz się w TOP 10, już nie mówiąc o TOP 3. I to zakładając, że Twoja konkurencja nie korzysta z usług serwisantów / specjalistów SEO. W wyścigach tego typu bowiem niektórzy samodzielnie dbają o swoje ‘bolidy’ (pozycjonują swoje firmy), inni wynajmują specjalnego serwisanta (specjalistę SEO), a jeszcze inni zlecają opiekę nad ‘bolidem’ zespołowi specjalistów (agencji SEO). Przy konkurencji, która wynajmuje specjalistów Twoje szanse na znalezienie się w TOP 10 istotnie maleją. Jakich rezultatów możesz się spodziewać dbając o pozycjonowanie strony samemu przy bardzo dużej konkurencji na rynku zlecającej działania pozycjonujące firmom zewnętrznym, specjalistom SEO I w końcu, jeśli bierzesz udział w ‘wyścigu Formuły 1’. Jeżeli Twoją konkurencją są firmy z całej Polski czy całego świata działające na lokalnym i globalnym rynku, firmy które zlecają wiele działań (działań z zakresu pozycjonowania) ekipom specjalistów, to przede wszystkim – przyjmij szczere gratulacje, grasz bowiem najwyraźniej w Lidze Mistrzów. Jednocześnie, w takiej sytuacji, jeżeli decydujesz się na samodzielną opiekę nad Twoim bolidem Formuły 1, Twoje szanse na TOP 10 maleją drastycznie, dążą do 0. Wyobraź sobie bowiem, że gdy Ty zamiast prowadzić bolid najlepiej jak potrafisz, co kilka okrążeń musisz wysiąść z samochodu, żeby wymienić opony, zatankować go, naprawić, cały czas musisz sprawdzać gdzie są pozostali uczestnicy wyścigu i jak się zachowują. Twoja konkurencja ma natomiast zespół serwisantów dbających o to, aby ich bolid utrzymywał jak najlepsze parametry i szefowie tych firm (kierowcy tych bolidów) muszą jedynie dbać o to, aby jak najlepiej prowadzić swoje bolidy, wjeżdżają na 5 sekund do boksu, w którym zespół robi co trzeba i jadą dalej, otrzymują na bieżąco informacje o tym gdzie jest reszta zawodników i ostatecznie… zostawiają Cię daleko z tyłu. W przypadku tego typu zawodów samodzielne pozycjonowanie nie daje Ci praktycznie żadnej szansy na znalezienie się w TOP 10. Oczywiście, rezultaty opisane powyżej, jak większość zagadnień związanych z pozycjonowaniem, nie są sztywnymi regułami. Może się bowiem okazać, że nawet gdy masz bardzo małą konkurencję ‘uda’ Ci się otrzymać ‘ban’ od Googla lub na Twoją stronę nałożony zostanie ‘filtr’, który sprawi, że znikniesz z wyników wyszukiwania. Może też okazać się, że jesteś urodzonym specjalistą SEO (urodzoną specjalistką SEO) i wszelkie Twoje działania będą tak trafne, że nawet przy gigantycznej konkurencji uda Ci się wprowadzić stronę do TOP 10 lub TOP 3 na poszczególne frazy kluczowe. Jeżeli więc chcesz spróbować głębiej zastanowić się nad tematem samodzielnego pozycjonowania, poniżej znajdziesz dokładniejsze informacje dotyczące tego jak pozycjonować swoją stronę www. Jak pozycjonować stronę samemu Generalnie, na pozycjonowanie składa się kilka elementów, takich jak: dobór słów kluczowych i analiza pozycji w Google na te słowa kluczowe, audyt SEO, wdrożenie zaleceń optymalizacyjnych, rozbudowa contentu i link building. Jeżeli chcesz pozycjonować stronę samemu to są kluczowe tematy, które musisz opanować i wdrożyć lepiej od konkurencji. Dobór słów kluczowych i analiza pozycji w Google Jeżeli chcesz wiedzieć jak wygląda Twoja aktualna sytuacja w wyścigu o pozycję w Google, jak to jest w Twoim przypadku – czy masz dużą czy małą konkurencję, na jakie słowa kluczowe jesteś w TOP 10, a na jakie (być może) nie mieścisz się nawet w TOP 100, w pierwszej kolejności (zanim zaczniesz korzystać z profesjonalnych narzędzi) wypisz sobie słowa kluczowe / frazy kluczowe, po których spodziewasz się, że użytkownicy odwiedzają Twoją stronę. Potraktuj to jako autodiagnozę swoich aktualnych umiejętności SEO i rozumienia potrzeb i zachowań swoich klientów. Następnie, korzystając z Google Analytics i Google Search Console sprawdź jak wyglądają rzeczywiste wejścia użytkowników Twojej strony z organicznych wyników wyszukiwania (zapytania, liczba wyświetleń, liczba kliknięć). Jeżeli wypisane wcześniej przez Ciebie słowa kluczowe pojawiają się w zapytaniach z których przychodzi ruch na stronę to bardzo dobrze, jeżeli nie, Twoja strona zapewne będzie wymagała dokładniejszej analizy i działań związanych z pozycjonowaniem. Przed przejściem do sprawdzenia pozycji na poszczególne słowa kluczowe, możesz wykorzystać specjalne programy, aby sprawdzić jeszcze jakie frazy kluczowe mogą być istotne dla Twojej strony. Programy do monitorowania efektów pozycjonowania Jeżeli na tym etapie decydujesz się samodzielnie dbać o pozycjonowanie, albo przynajmniej chcesz zobaczyć jaką pozycję zajmujesz do tej pory w wyścigu w którym startujesz, pozycję swojej strony w Google możesz sprawdzić: ręcznie wpisując interesujące Cię frazy kluczowe w wyszukiwarkę (nie jest to jednak zalecane, gdyż tego typu analizy ręczne są zawodne i zależne od wcześniejszych wyszukań, Twojej lokalizacji, etc.) lub korzystając z profesjonalnych narzędzi (w wersjach darmowych lub płatnych) typu Google Search Console, Google Analytics, ASPS, SEMSTORM, SEOSTATION, AHREFS, ACCURANKER, RANKTANK, SERPOSCOPE, etc. (oczywiście, żeby w pełni skorzystać z niektórych z tych narzędzi będziesz musiał wykupić abonament / licencję i zdobyć doświadczenie w ich obsłudze i rozumieniu uzyskiwanych wyników analiz). Poznaj algorytmy Google Każdy kto chce poważnie myśleć o pozycjonowaniu strony musi także znać zasady ustalania pozycji w Google, algorytmy, które decydują o tym czy dana domena uznana zostanie za wiarygodną, dana strona za wartą pojawienia się w pierwszej dziesiątce. Google wciąż zmienia swoje algorytmy, aby udoskonalać wyszukiwania, karać nieuczciwych pozycjonerów, dywersyfikować treści, które otrzymują użytkownicy. Myśląc o samodzielnym pozycjonowaniu powinieneś / powinnaś być na bieżąco z wszelkimi algorytmami i zmianami w algorytmach Google, takimi jak: PageRank, Panda, Pingwin, Pirat, Phantom, Payday Loan, Koliber, Gołąb, RankBrain, Opos, Medical Update, Site Diversity Update, Maverick Update, etc. Bez znajomości tych algorytmów samodzielne pozycjonowanie może nawet zaszkodzić Twojej stronie. Profesjonaliści do skutecznego pozycjonowania wykorzystują szereg narzędzi usprawniających działania, dlatego jeżeli chcesz samodzielnie pozycjonować swoją stronę, oprócz świadomości związanej z pozycją Twojej strony w wynikach wyszukiwania, znajomości algorytmów Google, musisz też nauczyć się obsługi odpowiednich programów wspierających pozycjonowanie oraz często zapłacić za możliwość korzystania z nich. Na pewno będziesz musiał / musiała nauczyć się korzystać z programów służących do audytu SEO. Audyt SEO strony i wdrożenie zaleceń optymalizacyjnych Oprócz analizy naszej pozycji w Google konieczne jest przeprowadzanie audytu strony. Programy, które mogą nam pomóc w monitorowanie pozycji w Google często pomagają też w audycie strony. Audyt strony powinien uwzględniać takie kwestie jak: tytuły i metadane, poprawność indeksowania strony internetowej, dostosowanie strony do urządzeń mobilnych, poprawność pliku mapy witryny, struktury serwisu, oceną linkowania wewnętrznego, poprawność struktury adresów url, ocenę przekierowań (301, 503, etc.), ocenę optymalizacji treści i obrazów na stronie, szybkości ładowania strony, zagrożeń wynikających z duplikacji treści, poprawność kodu strony, błędy na stronie, etc. Dobry audyt kończy się zaleceniami optymalizacyjnymi, które następnie należy sukcesywnie wdrożyć. Rozbudowa contentu Rozbudowa contentu jest jedną z najważniejszych kwestii związanych z pozycjonowaniem. Generalnie, kiedy wiesz już jakie frazy kluczowe są istotne dla Twojej strony powinieneś / powinnaś tworzyć jak najwięcej wartościowych treści uwzględniających te frazy, związanych z zagadnieniami, których te frazy dotyczą. Tworzenie contentu musi być działaniem regularnym, a tworzone treści muszą nie tylko spełniać wymogi SEO, ale być interesujące dla czytelników / czytelniczek. Link Building i zaplecze SEO Na pozycję w wynikach wyszukiwania od dawna bardzo duży wpływ ma liczba i jakość linków prowadzących do strony, dlatego samodzielnie dbając o pozycjonowanie musimy kontrolować na bieżąco liczbę i jakość tych linków oraz rozwijać bazę tych linków, np. poprzez wysokiej jakości zaplecze SEO. W budowaniu i kontrolowaniu linków pomóc mogą takie narzędzia jak Link Detox czy różne narzędzia z ‘link research tools’. Dzięki temu będziesz mógł / mogła usunąć linki, które bardziej szkodzą Twojej stronie niż jej pomagają. Pozycjonując stronę samodzielnie powinieneś / powinnaś zadbać o odpowiednie zaplecze SEO, które wymaga takich czynności jak: zakładanie stron, zakup serwerów, tworzenie wartościowych treści, budowanie pozycji stron pozycjonujących, etc. Oczywiście, żeby Twoje zaplecze SEO spełniało swoje funkcje musisz zadbać o to, aby stworzyć je w sposób zgodny z najlepszymi praktykami. Istotne wskazówki znajdziesz w artykule: Przygotuj się na pytania i wątpliwości związane ze strategią pozycjonowania i konkretnymi zagadnieniami związanymi z pozycjonowaniem Opisane powyżej podstawowe zagadnienie to oczywiście wierzchołek góry lodowej zagadnień związanych z pozycjonowaniem. W sytuacji, w której nasza konkurencja w ogóle nie zajmuje się SEO, te kilka działań może być wystarczające by znajdować się w TOP3, natomiast jeżeli nasi konkurenci także dbają o swoją pozycję będziemy musieli sobie odpowiedzieć na wiele pytań i podjąć decyzje dotyczące konkretnych działań pozycjonujących pomagające nam zyskiwać dodatkowe punkciki i wspinać się po drabince aż do TOP 10 czy TOP 3. Wiele pytań na które natkniemy się dbając o SEO nie będzie miało prostych odpowiedzi, prostych recept, zasad działania. Wiele odpowiedzi wymaga doświadczenia i monitorowania zmian w algorytmach Google, gdyż to co miesiąc temu mogło pomagać stronie, w kolejnym miesiącu może sprawić, że spadnie ona w wynikach wyszukiwania. Przykładowo, samodzielnie pozycjonując stronę, wcześniej czy później, będziesz musiał / musiała odpowiedzieć sobie przynajmniej na kilka z poniższych pytań: Co umieścić w plikach ‘ ‘.htaccess’? W jaki sposób zastosować pozycjonowanie szerokie i kiedy ma ono sens? Jak zadbać o dobrą pozycję w Mapach Google? Jak sprawdzić czy strona ma nałożony filtr algorytmiczny albo ręczny? Czy i jak nawigacja okruszkowa wpływa na pozycjonowanie i jak ją wdrożyć na stronie? Jak dużo treści może być zduplikowane na stronach (np. w opisach produktów), żeby nie obniżyło to pozycji w Google? Które metatagi stosować na stronie? W jaki sposób prowadzić bloga firmowego, aby pomagał w pozycjonowaniu? Ile stron zapleczowych można utrzymywać na jednym serwerze z jednym IP? Jak rozumieć spadek w wynikach wyszukiwania i co zrobić, aby powrócić do TOP 10? Jak wykorzystywać social media do pozycjonowania (np. jak często umieszczać linki do produktów na Facebooku, Instagramie, Twitterze aby sobie nie zaszkodzić)? Jak zwiększyć efektywność indeksowania strony? Ile url’i można dodać do pliku mapy xml i jak stworzyć taką mapę, żeby pomagała w pozycjonowaniu? Czym są i jak poprawnie wykonać przekierowania 301, 302, 307 etc.? Jak monitorować błędy 404 i jak je niwelować? Czy ‘/’ na końcu ścieżki może wpłynąć na pozycjonowanie? Kiedy stosować status 503 na stronie? I wiele innych… Podsumowanie Pozycjonowanie strony to, wbrew temu co się niektórym wydaje, bardzo skomplikowana sprawa. Wracając do pytań postawionych na początku tego artykułu, czyli – czy warto, czy pozycjonowanie strony samemu ma sens, odpowiedź wciąż brzmi: „to zależy”. To zależy od tego kim jest i jak dba o swoje pozycje Twoja konkurencja, jakie są Twoje dotychczasowe doświadczenia związane z pozycjonowaniem, jakich efektów oczekujesz, ile czasu możesz przeznaczyć na pozycjonowanie, ile pieniędzy masz do zainwestowania, etc. Mam nadzieję, że powyższy artykuł pomógł Ci w autodiagnozie Twoich własnych umiejętności związanych z SEO oraz w przemyśleniu kwestii istotnych dla decyzji związanej z tym czy w Twoim konkretnym przypadku warto samemu zajmować się pozycjonowaniem strony i jak się za to zabrać. Musisz wiedzieć, że specjaliści / specjalistki SEO potrafią wykonać praktycznie wszystko co zostało opisane w powyższym artykule, znają programy tutaj nadmienione, posiadają pozytywne i negatywne doświadczenia związane z realizacją różnych strategii pozycjonowania. Jeżeli zdecydujesz się samodzielnie dbać o pozycjonowanie swojej strony, a Twoja konkurencja zdecyduje się na skorzystanie z usług tych specjalistów, przyjdzie Ci startować z nimi w wyścigu. Pytania, które powinieneś / powinnaś sobie w związku z tym w tym momencie zadać brzmią: czy czujesz, że jesteś w stanie z nimi wygrać? i czy chcesz startować w tym wyścigu czy wolisz wynająć kogoś, kto wystartuje w tym wyścigu w Twoim imieniu? Witajcie Kochani po dłuższej przerwie :* Zapewne pierwszą rzeczą, która rzuca Wam się w oczy to zmiana designu na moim blogu. Mam nadzieję, że nowe tło i kolorystyka przypadnie Wam do gustu. Jednak to nie wszystko! W najbliższym czasie zmienią się także formy dodawania postów i częstotliwość pisania ich tutaj przeze mnie. Główną rzeczą, którą na pewno zauważycie to będą także posty w języku angielskim, ale bez obaw, będą dwie wersje językowe także dla moich polskich czytelniczek :) Będą tutaj się pojawiać także posty wyłącznie w języku polskim. Szczególnie ze względu na to, że obcokrajowiec nie zrozumie poruszanego problemu bo nie jest Polakiem (nie łudźmy się, niektóre rzeczy tylko my Polki zrozumiemy ;) ) Życzę Wam jeszcze przyjemniejszego czytania niż wcześniej! :* ********************* Ten post właśnie zalicza się do tych, który skierowany jest wyłącznie do moich rodaków. Nie chodzi tutaj, broń Boże, o jakąś nietolerancję bądź manię wyższości, a jedynie o zwyczajne zapiski prawne obowiązujące nas w Polsce. Przejdźmy do rzeczy. Ile razy szłam do fotografa, aby zrobił mi zdjęcie legitymacyjne lub do dowodu, tylekroć moje szczęście na twarzy bledło, gdy dostałam wywołane zdjęcia, a na nich była moja twarz, która za nic mi się nie podobała! I wtedy zastanawiałam się czy jestem taka brzydka, czy ten SUPER fotograf nie jest wcale takim profesjonalistą, bo robi zdjęcie do dowodu tylko na odwal się, nie patrząc na to czy wyglądamy na nim najzwyczajniej w świecie ładnie. Po kilku latach przyglądania się mojej postaci na zdjęciu w legitymacji szkolnej powiedziałam sobie stanowcze NIE dla szkolnych fotografów. Chciałam aby w moim indeksie studenckim było ładne zdjęcie. Tak dla mojej satysfakcji i lepszego poczucia psychicznego. Poszperałam w internecie i okazało się, że łatwo i prawie półdarmo można zrobić sobie spokojnie takie zdjęcie samemu w domu, a do tego wybrać zdjęcie na którym według swojego uznania wygląda się najlepiej. Jednak zanim zrobiłam TO moje wymarzone zdjęcie do indeksu sporo godzin zajęło mi przeszukiwanie internetu, aby dowiedzieć się jakie są wymagania dotyczące zrobienia takiego zdjęcia, aby przypadkiem mi go nie odrzuciła pani w urzędzie lub dziekanacie. Z tego powodu, że zmarnowałam tyle czasu, chcę oszczędzić go Wam i dlatego postanowiłam zawrzeć wszystko w jednym poście od początku do końca ;) Co będzie Ci potrzebne? zwykły aparat cyfrowy lub lustrzanka (z aparatu w komórce lepiej zrezygnuj) jednolite tło ( najlepiej białe lub jasnożółte, jasnoszare) komputer prosty program do obróbki zdjęć taki jak np. Picasa lub Photoscape pomocnik lub statyw 1. Robimy zdjęcie do dowodu osobistego lub legitymacji / indeksu Osobę, która chce mieć zrobione zdjęcie do dokumentu ustawiamy na jednolitym tle. Pamiętaj o wymogach zdjęcia do dowodu! Potrzebujesz 2 zdjęcia o wymiarach 35x45mm zdjęcia muszą być wyraźne! (ostre) zdjęcia muszą przedstawiać lewy półprofil osoby z odsłoniętym lewym uchem osoba nie może mieć na zdjęciu zasłoniętej twarzy, ani mieć nakrycia głowy, a także nie może mieć ciemnych okularów! Istnieją jednak pewne wyjątki: 1) Osoba z wrodzonymi lub nabytymi wadami narządu wzroku może załączyć do wniosku fotografie przedstawiające osobę w okularach z ciemnymi szkłami. Obowiązkowo trzeba wówczas okazać w urzędzie: • w przypadku osoby do 16. roku życia — orzeczenie o niepełnosprawności lub • w przypadku osoby, która ukończyła 16 lat — orzeczenie o stopniu niepełnosprawności z powodu wrodzonej lub nabytej wady narządu wzroku. Orzeczenia muszą być wydane zgodnie z przepisami o orzekaniu o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności. 2) Osoba nosząca nakrycie głowy ze względu na swoje wyznanie może oddać fotografie przedstawiające osobę z nakryciem głowy. Dokumentem poświadczającym to uprawnienie jest zaświadczenie o przynależności do wspólnoty wyznaniowej. 2. Kilka praktycznych rad : - nie smaruj się do takiego zdjęcia tłustymi kremami, bo twarz będzie się świecić, - jeśli to możliwe wykonaj zdjęcie w dobrze oświetlonym pomieszczeniu bez użycia lampy błyskowej, aby nie wyszedł efekt czerwonych oczu, - nie zakładaj długich kolczyków, lepiej załóż wkrętki, aby pani z urzędu się nie czepiała ;) -nie rób mocnego makijażu! Najlepiej delikatnie tylko podkreśl oczy i usta, -zrób zdjęcie portretowe najlepiej od połowy klatki piersiowej w górę i obejmij kadrem także całe ramiona! Nie obetnij przypadkiem czubka głowy, najlepiej zostawić trochę więcej tła, aby spokojnie przyciąć zdjęcie do odpowiedniej wielkości w programie graficznym. 3. Obróbka zdjęcia na komputerze Do podstawowej obróbki cery wystarczy taki program jak Picasa 3. Jest tam takie praktyczne narzędzie, które pozbawi nas nieprzyjemnych worków pod oczami oraz innych niedoskonałości skóry. Jednak pamiętaj, że charakterystyczne znaki (znamienia itp.) które masz wpisane w dowodzie nie mogą cudownie zniknąć z naszej twarzy! Zaczynamy! Najpierw wybierz zdjęcie na którym najbardziej podoba Ci się Twoja mina i Ty sama/sam ;) ( najlepiej wybierz tą z delikatnym uśmiechem). Otwórz w programie Picasa 3. Drugim krokiem, który wykonamy będzie retusz twarzy. Do tego wykorzystaj narzędzie RETUSZ w przyborniku po lewej stronie. Pamiętaj, aby znaków szczególnych nie retuszować! Kolejnym krokiem jaki wykonasz będzie rozjaśnienie zdjęcia i lekkie jego skontrastowanie. Musisz się po prostu trochę pobawić tym przybornikiem po lewej ;) Jednak nie przesadź! Zdjęcie do dowodu musi wyglądać naturalnie! Następnie naciśnij na ikonę PRZYTNIJ i na samym dole paska powinien znajdować się napis "Dodaj niestandardowy format zdjęcia". Naciśnij ten napis. Po otworzeniu się okienka takiego jak jest poniżej wpisz wymiary 35x45! (to standardy wyznaczone przez władzę w Polsce, w innych krajach może być inaczej). Zatwierdź teraz na OK. Teraz możesz operować kadrowaniem w dowolny sposób, ponieważ wymiary ciągle będą te same ;). Najlepiej ,aby kadrowanie wyglądało tak jak poniżej na zdjęciu. Proporcje muszą być podobne, czyli pozostawione podobne odległości po wszystkich stronach. Tak powinno wyglądać dobrze wykadrowane zdjęcie. Te same odległości tła zostawione po każdej stronie oraz dolny próg widoczny trochę poniżej ramion, a powyżej piersi. PAMIĘTAJ, że prawo w Polsce może ulegać zmianom, więc ten tutorial z czasem może nie obowiązywać do zrobienia sobie samemu zdjęcia do dowodu osobistego. Jeśli ktoś potrafi bawić się w innych programach graficznych może doprowadzić kolory do trochę ładniejszych jak poniżej. Jeśli wykonacie wszystkie kroki opisane powyżej możecie być pewni, że pani w urzędzie lub dziekanacie na 100% przymnie Wasze zdjęcie. Uwierzcie, bo sama już trzy razy robiłam sobie sama zdjęcie i nie dostałam odmowy ;) A więc do dzieła i powodzenia! :* A co do wywołania zdjęć to możecie wywołać przez jak i spokojnie sobie wydrukować na drukarce, nawet program do drukowania zdjęć Windows posiada specjalne ramki do wydruku zdjęć do legitymacji. I jeszcze brawa dla wytrwałych którzy przeczytali to wszystko ;) Dziękuję :* You Might Also Like Dostaję od Was tysiące wiadomości. Wszystkie czytam, choć nie zawsze mam możliwość na każdą z nich odpowiedzieć. Porusza mnie to, że tak wiele Waszych problemów jest do rozwiązania od ręki albo w stosunkowo niedługim czasie, ale powstrzymują Was przed tym: obawa przed wyjściem ze strefy komfortu, konwenanse, przyzwyczajenia, brak asertywności, brak poczucia własnej wartości, konformizm, a nade wszystko poczucie, że robiąc coś dla siebie krzywdzicie innych. Zdrowy egoizm nie jest tożsamy z narcyzmem. To, że człowiek kocha i szanuje siebie samego tym samym stawiając innym granice nie oznacza, że brak mu empatii i nie potrafi dawać. Borykacie się na co dzień z wieloma problemami – trudnymi relacjami, kłopotami finansowymi, zdarzeniami losowymi. Doświadczacie zaburzeń lękowych, depresyjnych, cierpicie z powodu stresu. Często nie wiecie, jak wyrwać się z błędnego koła złych emocji, permanentnego poczucia winy, wrażenia, że tkwicie w tym samym punkcie i nic w Waszym życiu nie posuwa się do przodu, że ciągle spalacie się na zaspokajaniu potrzeb i oczekiwań innych ludzi. Nie jestem w stanie rozwiązać za Was problemów. Jedyne co mogę to wskazać Wam kierunek. Wiem, że wielu z Was wykorzystało moje doświadczenia i podejście do życia, by odmienić swoje. By powoli, ale konsekwentnie małymi krokami wzrastać jako niezależni ludzie, akceptujący siebie, zadowoleni z życia i coraz silniejsi. I bynajmniej nie ma to nic wspólnego ze stanem konta, choć jak wiecie niezależność dorosłego człowieka to w dużej mierze niezależność finansowa (od partnera, rodziców, dzieci, kogokolwiek). JAK MAŁYMI KROKAMI KAŻDEGO DNIA SPRAWIAĆ, ŻE BĘDZIE NAM SIĘ LEPIEJ ŻYŁO? JAK ZROBIĆ SOBIE DOBRZE? PRZESZŁOŚĆ Bardzo często tkwimy w beznadziei, bo jesteśmy osadzeni mentalnie w przeszłości i żyjemy nią, bojąc się zrobić krok do przodu. Przeszłość, jakkolwiek bolesna by nie była, to coś, czego nie możemy zmienić. Możemy za to wyciągnąć wnioski, spróbować się z nią uporać, szczególnie jeśli była traumatyczna. Przeszłość nas nie definiuje. Nie określa. To lekcja, doświadczenie. Rozliczenie się z przeszłością jest warunkiem koniecznym do tego, by pójść do przodu. Jeśli więc masz niezałatwione sprawy z przeszłości z kimkolwiek – z rodziną, partnerem, szefem, a przede wszystkim ze sobą ZAŁATW TO. Zakończ, pożegnaj albo wyprostuj, przestaw na nowe tory, ale nie udawaj, że nie ma sprawy, skoro wciąż myślisz o tym i żyjesz tym co było. Być może będziesz potrzebować specjalistycznego wsparcia – terapii. Zdecyduj się na nią. Będzie łatwiej. TERAŹNIEJSZOŚĆ Przestań negatywnie myśleć – o sobie, o innych, o życiu. Niskie poczucie własnej wartości sprawia, że nie wierzysz w siebie, a co za tym idzie biczujesz się samokrytyką, wątpisz w swoje możliwości, boisz się zmian, sukcesu, a jednocześni zazdrościsz tym, którzy nie mają tego strachu. Uważasz, że wiara w siebie to zwykły samozachwyt, umniejszasz dokonania innych twierdząc, że po prostu im „przyfarciło”, zdarza Ci się plotkować, hejtować. Błąd. Niech czyjś sukces zawsze będzie dla Ciebie inspiracją. Powiedz sobie – skoro on może, to ja też mogę. Każdy z nas pochodzi z innego domu, każdy ma swój bagaż, ale każdy z nas ma również do dyspozycji te same 24 godziny. To od nas zależy, jak je wykorzystamy. Wymówki są wygodne – wiem. Sukces jednak rzadko spływa na ludzi podczas snu. Na sukces najczęściej trzeba po prostu zapieprzać. Ale jak on wtedy smakuje… Pozbądź się z otoczenia ludzi toksycznych. Bez wyjątku. Jeśli są wśród nich najbliżsi, ogranicz kontakty do absolutnego minimum. Zrób porządki na swoim Facebooku, Instagramie, zablokuj kontakty w telefonie. To jest bardzo uwalniające. To nie jest egoizm. To jest szacunek do siebie. To my uczymy ludzi jak mają nas traktować. To my decydujemy o tym co jest, a co nie jest do zaakceptowania. Od dawna nie stosuję w tej kwestii taryfy ulgowej. Przerzedziło się grono ludzi wokół, ale życie ma zupełnie inną jakość. Przestań się porównywać – do Zośki z Insta, Karola z pracy, szwagierki czy kogokolwiek innego. Ty nie jesteś nią. Ty nie jesteś nim. Ty jesteś sobą. Bycie sobą jest naprawdę wygodne. Niczego nie trzeba udawać. Bycie sobą jest uczciwe i satysfakcjonujące. Nie wszyscy muszą Cię lubić. Nie wszyscy muszą Cię akceptować. Pogódź się z tym i nie szalej, kiedy bratowa nie zaprasza Cię na imprezę albo znajomi nie uwzględnili Was na liście gości z okazji imienin. Jak pięknie zobrazowała to kiedyś moja ulubiona psycholożka – Karolina Tuchalska-Siermińska z – możesz być jak truskawka – soczysta, dojrzała, czerwona, słodka, no idealna po prostu. Tylko sęk w tym, że nie każdy lubi truskawki. I to jest ok. Zaakceptuj to. I siebie też zaakceptuj. A to czego w sobie zaakceptować nie potrafisz staraj się zmienić. Chcesz – znajdziesz sposób. Nie chcesz- znajdziesz wymówkę. PRZYSZŁOŚĆ Nie odkładaj wszystkiego na później. PÓŹNIEJ MOŻE NIE NADEJŚĆ. Bez przerwy wszystko odkładamy – badania, naukę, zmianę pracy, nowe projekty, marzenia. Nie mówię, że masz zrobić wszystko na raz, ale nakreśl plan, wyznacz cele, terminy i do przodu. To nie jest tak skomplikowane, jak Ci się wydaje. Czasem wymaga oczywiście pewnych poświęceń lub wyjścia ze strefy komfortu, ale to Twoje życie do diabła! Nic się samo nie zadzieje! Więc zanim zadasz sobie pytanie: „dlaczego nie za rok?” zapytaj siebie najpierw: „a dlaczego nie teraz??” Ja wiem, że może to dla niektórych brzmieć jak coachingowi bełkot, papka z banałów, ale tu nie ma co komplikować, bo to jest proste. Zacznij napędzać się pozytywnym myśleniem, otaczaj się pozytywnymi ludźmi, przeanalizuj swoje problemy, być może ich rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki? Trzeba tylko zrobić ten pierwszy krok. Masz odwagę wziąć swoje życie w swoje ręce i przestać pozwalać innym, żeby wyznaczali Ci drogę, stawiali przeszkody i kopali dołki? Czy masz odwagę, że zrobić sobie dobrze i żyć na swoich warunkach? Polecam Ania Anna Jaworska – MumMe Jeśli spodobał Ci się mój wpis udostępnij go proszę, klikając UDOSTĘPNIJ (kopiuj/wklej nie jest udostępnieniem). Polub moją stronę na Facebooku Zajrzyj na mój Instagram Wpis może zawierać lokowanie produktów lub usług, ale nigdy nie polecam tych, których nie sprawdziłam i z których sama bym nie skorzystała. Polecam wyłącznie to, czemu ufam i w co wierzę. Pedicure - jak go zrobić w domu? To pytanie zadaje sobie niemało kobiet, ponieważ regularny pedicure gwarantuje, że stopy będą utrzymane w doskonałej kondycji. Pedicure to przecież nie tylko ładne paznokcie, ale też gładkie stopy i pięty. Najprostszy pedicure zajmuje niewiele czasu i bywa bardzo przyjemny, jeśli zrobisz z niego pielęgnacyjny rytuał. Zobacz, jak w kilku prostych krokach zrobić pedicure w domu - załączamy instrukcję krok po kroku! Jak wykonać pedicure w domu krok po kroku? Spis treściPedicure: niezbędne akcesoriaZobacz, jak krok po kroku wykonać pedicure w domuPedicure: krok po krokuSprawdź, jakie masz stopy! [WIDEO] Pedicure: niezbędne akcesoria Potrzebne będą: zmywacz do paznokci, pilnik do paznokci, obcinarka do paznokci (opcjonalnie), polerka do paznokci, mydło, oliwka, sól do kąpieli (do dodania do wody), ręcznik (kąpielowy lub papierowy), tarka do ścierania naskórka, peeling, oliwka do zmiękczania skórek, drewniany patyczek do odsuwania skórek, ostre cążki, separator lub waciki, baza podkładowa pod lakier do paznokci, wybrany lakier do paznokci, utwardzacz do paznokci, ''kropelki'' do szybszego wysychania lakieru (opcjonalnie). Zobacz, jak krok po kroku wykonać pedicure w domu Pedicure: krok po kroku Krok pierwszy: dokładne zmycie lakieru Pedicure zacznij od dokładnego zmycia pozostałości starego lakieru. Jeśli paznokcie nie były wcześniej pomalowane, wtedy ten krok możesz pominąć. Krok drugi: piłowanie Po oczyszczeniu paznokci zmywaczem rozpocznij ich piłowanie. Pamiętaj, piłujemy zawsze na prosto, aby uniknąć wrastania paznokci. Jeśli nie masz problemów z wrastaniem paznokci, możesz również obciąć je obcinarką, a następnie nadać kształt pilnikiem. Po opiłowaniu wypoleruj paznokcie specjalną polerką. Dzięki temu usuniesz pyłek paznokci i unikniesz zadzierania się. Krok trzeci: pielęgnacja pięt Zanim przystąpisz do pielęgnacji pięt, musisz zmiękczyć ich skórę. W tym celu mocz stopy przez kilkanaście minut w letniej wodzie z dodatkiem mydła, oliwki, soli morskiej lub użyj specjalnego preparatu przeznaczonego do zmiękczania skóry stóp (np. popularnej pianki zmiękczającej). Następnie opłucz stopy z pozostałości kosmetyków i osusz je ręcznikiem. Miejsca bardzo zrogowaciałe potraktuj ostrą tarką do stóp. Do wygładzenia skóry używaj drugiej strony tarki, tej znaczniej delikatniejszej. Gdy usuniesz już zrogowaciały naskórek i wygładzisz skórę, użyj delikatnego peelingu. Masuj stopy przez kilka minut, a następnie opłucz je letnią wodą i osusz. W profesjonalnym salonie pedicure spotkasz się na pewno z frezarką. To urządzenie służy do ścierania zrogowaciałego naskórka ze stóp. Po zabiegu frezarką stopy są idealnie gładkie i czyste. Pamiętaj jednak, że nieumiejętne stosowanie frezarki w domu może doprowadzić do poważnych uszkodzeń skóry, a nawet powstawania ran. Nadgorliwość w tym przypadku nie jest wskazana. Krok czwarty: wycinanie skórek Stopę wyjmij z naczynia z wodą i delikatnie osusz ręcznikiem. Następnie posmaruj skórki płynem lub oliwką do zmiękczania. Po krótkiej chwili zacznij odsuwać skórki drewnianym patyczkiem (kopytkiem). Nadmiar skórek wycinaj za pomocą ostrych cążek - nie za głęboko, by nie uszkodzić skóry i macierzy paznokcia. Po usunięciu skórek posmaruj paznokcie oliwką. Krok piąty: malowanie paznokci Przed rozpoczęciem malowania paznokci zadbaj o odpowiednią wygodę pracy. Włóż pomiędzy palce specjalny separator, który uniemożliwi styczność skóry z pomalowanym paznokciem. Następnie przetrzyj paznokcie zmywaczem, by odtłuścić płytkę. Paznokcie pomaluj bazą podkładową i po chwili nałóż pierwszą warstwę lakieru. W sumie maluj paznokcie dwa razy lakierem. Na koniec nałóż top nawierzchniowy. Aby mieć pewność, że lakier szybko wyschnie, a paznokcie będą błyszczące, zastosuj tzw. ''kropelkę''. Przepis na cytrynową maseczkę do stóp Składniki: 1 łyżka wódki (opcjonalnie), 1 jajko, 1 szklanka tłustego mleka, 1/2 szklanki soku z cytryny, 1 kropla olejku cytrynowego. Sposób przygotowania. Wszystkie składniki umieść w naczyniu i zmiksuj blenderem. Wlej mieszankę do miski wystarczająco dużej, aby zmieścić w niej nogi. Trzymaj stopy w miksturze przez około 15 minut. Masuj palce i pięty używając maseczki. Potem opłucz stopy dokładnie ciepłą wodą i jeszcze raz podaruj sobie lekki masaż stóp używając olejku do masażu, który akurat masz pod ręką. Czytaj też: Pedicure na wiosnę: szybka kuracja regenerująco-odświeżająca stopy i paznokcie Domowe SPA dla dłoni i stóp Jak dbać o stopy: praktyczny poradnik Sprawdź, jakie masz stopy! [WIDEO] Hanna Borak | Natalia Kovacs Powrót do: Tips & tricksJak zrobić samemu udane zdjęcia?Liczba wyświetleń: 272852W skrócie:Robienie sesji zdjęciowej samej sobie nastręcza wiele problemów nawet komuś, kto z aparatem fotograficznym jest oswojony, a co dopiero nowicjuszom. Przedstawiamy kilka rad, które powinny ułatwić przebrnięcie przez pierwsze samodzielne sesje i wypracowanie własnych metod artykułu dodano 34 komentarzy. Pokaż ma to, jak umówić się w kilkuosobowej grupie na sesję zdjęciową. Nie każdy jednak ma takie warunki i możliwości – a udane, dobre zdjęcia chce mieć każdy, Trzeba więc samemu chwycić za aparat. Robienie sesji zdjęciowej samej sobie nastręcza jednak problemy nawet komuś, kto z aparatem fotograficznym jest oswojony, a co dopiero nowicjuszom. Przedstawiamy kilka rad, które powinny ułatwić przebrnięcie przez pierwsze samodzielne sesje i wypracowanie własnych metod fotografowania. Wybór aparatu Dziś jest on oczywisty – wybieramy aparat cyfrowy. Ma on tę przewagę nad aparatem klasycznym, zwanym również analogowym, że nie musimy wywoływać filmu i robić z niego odbitek. Tym samym odpada stres związany z ewentualnym wstydem w zakładzie fotograficznym, zwłaszcza podczas odbierania gotowych odbitek. Aparat klasyczny ma jeszcze tę wadę, że efekt naszej pracy widzimy dopiero po czasie. Możemy więc bardzo pracowicie spędzić dzień, fotografując się na wszystkie strony, a po odebraniu gotowych zdjęć okaże się, że większość z nich do niczego się nie nadaje lub zwyczajnie nie jesteśmy z nich zadowoleni. Efekt pracy na aparacie cyfrowym widzimy natychmiast, a w dodatku można go jeszcze poprawić w komputerze (zeskanowane negatywy też można poddać obróbce komputerowej, co jednak nadal pociąga za sobą konieczność pójścia do zakładu fotograficznego – chyba, że komuś chce się inwestować w skaner do negatywów). Dużą zaletą cyfrowych aparatów jest także możliwość podłączenia ich do telewizora. Dzięki temu możemy znacznie lepiej widzieć, co będzie na zdjęciu. Możemy więc przybrać właściwą pozę, ustawić się tak, jak chcemy. Mamy też pewność, że w kadrze zmieściło się to, co miało się zmieścić. Przy wyborze pamiętajmy, że im wyższy model aparatu, tym więcej ma możliwości. Praktycznie każdym z nich da się zrobić dobre zdjęcie, a nawet te najprostsze cyfrówki kompaktowe dają o wiele więcej możliwości niż idiotkamery czyli ich odpowiedniki w świecie aparatów klasycznych. Najtańsze z nich można kupić już za ok. 500 zł, a za ok. 1000 zł kupimy już całkiem niezły kompakt z wyższej półki, mający wiele funkcji typowych dla profesjonalnych lustrzanek. Zdjęcia można wykonać także aparatem w telefonie komórkowym, tu jednak natrafimy na kilka podstawowych problemów. Po pierwsze w większości telefonów rozdzielczość zdjęć jest zdecydowanie za mała, by fotografie się do czegokolwiek nadawały, po drugie telefon raczej trudno jest ustawić, a po trzecie, jeśli nawet się to uda, to i tak nie ma w nim samowyzwalacza. Jeśli ktoś myśli o zakupie telefonu pod kątem robienia zdjęć, a nie stać go na wypasiony typ z aparatem minimum 3 mln pikseli i przynajmniej podstawowym zakresem funkcji (jak np. samowyzwalacz), to raczej niech sobie odpuści. Tło Jeżeli boimy się, że na fotografii zostanie rozpoznane nasze mieszkanie, najlepiej zrobić zdjęcia na tle jednokolorowych zasłon, pustej ściany itp. Jeśli jednak nie obawiamy się pokazać własnego mieszkania, poszukajmy najładniejszego kącika w mieszkaniu. Warto też posprzątać na planie. Nic tak nie szpeci dobrych zdjęć, jak bałagan, który panuje w tle. Oświetlenie Od właściwego oświetlenia zależy w dużej mierze jakość zdjęcia. Podstawowa zasada: zdjęcia robimy zgodnie z kierunkiem padania światła – nigdy odwrotnie. Nie stawajmy więc na tle okna w ciągu dnia, bo postać nie będzie dobrze widoczna. Trzeba też uważać, jeżeli robimy zdjęcia mając okno z boku. Zbyt intensywne światło wpadające przez okno może prześwietlić część zdjęcia, podczas gdy inna jego część – pozostająca w cieniu – będzie niedoświetlona (w lepszych aparatach do korekcji naświetlenia służą histogramy – warto zapoznać się z zasadami ich wykorzystania). Nie należy zatem robić zdjęć w pomieszczeniu, do którego wpadają promienie słoneczne, bo wtedy efekt ten będzie murowany. Okno powinno znajdować się naprzeciwko fotografowanej osoby. Warto jednak zadbać o dodatkowe sztuczne oświetlenie, bo zazwyczaj ilość światła wpadająca przez nasze okna jest za mała. Jeśli więc nie mieszkasz w wielkiej willi o przestronnych i jasnych pomieszczeniach, prawie na pewno w twoim pokoju będzie za ciemno. Sztuczne oświetlenie najprościej uzyskać z lampy błyskowej. Pamiętajmy jednak o tym, że zasięg większości lamp błyskowych wbudowanych w aparat nie przekracza 5 m, a w większości kompaktowych aparatów wynosi zaledwie ok. 3 – 3,5 m. Do doświetlenia zdjęcia za dnia to wystarczy, ale jeśli robimy zdjęcia w nocy, prawie zawsze będzie to za mało. Aby dobrze ująć całą sylwetkę, aparat trzeba ustawić w odległości co najmniej 3 m od fotografowanego obiektu. Stosowanie tylko lampy błyskowej da efekt niedoświetlenia postaci. Można posiłkować się ogólnym oświetleniem pomieszczenia, ale najlepiej wyposażyć się w lampy z żarówkami o mocy co najmniej 200 W lub ich energooszczędnymi odpowiednikami (świetlówkami kompaktowymi o mocy ok. 20 – 30 W lub mocniejszymi). Najlepiej, żeby były to dwie lampy oświetlające obiekt od przodu z obu jego stron. Przy odpowiednio mocnych żarówkach korzystanie z lampy błyskowej w ogóle nie będzie konieczne. Lampa błyskowa daje jeszcze jeden efekt, którego lepiej unikać: cień postaci na tle. Im bliżej tła znajduje się postać, tym krótszy jest cień. Przy bardzo bliskiej odległości od tła cień może dać wręcz efekt poruszonego zdjęcia. W zależności od zastosowanego oświetlenia, trzeba zastosować odpowiedni do niego balans bieli. Lepsze aparaty umożliwiają dostosowanie go do konkretnego rodzaju oświetlenia (np. lampa błyskowa, żarówka, świetlówka itp.). Właściwe ustawienie balansu bieli spowoduje, że zdjęcie nie wyjdzie „wyżarte” – aparat dobrze uchwyci wszystkie kolory i półtony. Złe dostosowanie balansu bieli może z kolei powodować zniekształcenie kolorów lub utratę półtonów czyli tzw. efekt rozlanej farby. SamowyzwalaczSamowyzwalacz to oczywiście jedna z najprostszych funkcji aparatu, umożliwiająca zrobienie zdjęcia przez sam aparat po odpowiednim jego zaprogramowaniu. Niektóre aparaty, oprócz klasycznego samowyzwalacza, mają też inne możliwości, np. wyzwalanie głosem, dzięki czemu nie musimy się śpieszyć z pozowaniem. Gdy już wszystko poukładamy jak trzeba, wystarczy krzyknąć lub klasnąć, a po 2 sek. zrobi się zdjęcie. Są też modele aparatów z samowyzwalaczem sterowanym pilotem. Ciekawą funkcją są zdjęcia cykliczne, dostępne w bardzo wielu modelach. Są one wykonywane automatycznie co zadany czas (np. co 10 sek.). Pomiędzy poszczególnymi zdjęciami możemy zmieniać pozy, miny itp. Wiele aparatów ma funkcję zdjęć cyklicznych, ale nie działa on razem z samowyzwalaczem. Z praktyki wynika, że zwykła funkcja samowyzwalacza jest na ogół wystarczająca, jednak wymaga cierpliwości i niekiedy sporego nakładu czasowego, by osiągnąć zamierzony efekt. Aby uprościć sobie pracę, ujęcia samej twarzy lub popiersia można robić „z ręki”. Trzymając aparat w wyciągniętej przed siebie ręce i kierując obiektyw „na wyczucie” na własną twarz, można zrobić całkiem udane zdjęcia portretowe. Statyw Rzecz niezbędna przy zdjęciach pozowanych i w dodatku robionych samowyzwalaczem. Dobrze jest mieć taki prawdziwy, profesjonalny statyw, bo wtedy możemy ustawić aparat tak jak nam najbardziej pasuje. Jednak to kolejna inwestycja, więc możemy go zastąpić małym, poręcznym statywem, który kupimy w każdym sklepie fotograficznym za ok. 30 – 50 zł. Ma on tę przewagę nad statywem profesjonalnym, że można go postawić prawie wszędzie i nie trzeba robić przemeblowania, co bywa niekiedy konieczne przy dużych statywach. Jeśli nie mamy nawet takiego małego statywu, trzeba kombinować – można ustawić aparat np. na stole, krześle, rozstawionej desce do prasowania i coś jeszcze pod niego podłożyć (np. książki, pudełko od butów itp.) – chodzi o to, by zapewnić aparatowi optymalną wysokość, mniej więcej taką, jak by aparat trzymał ktoś inny lub niższą – do połowy wysokości fotografowanego obiektu. Kadr Starajmy się robić zdjęcia tak, by kadr obejmował nieco więcej niż samą postać. Ma to znaczenie praktyczne, bo przy pracy z samowyzwalaczem możemy po prostu nie trafić w kadr i okaże się, że pieczołowicie układana fryzura lub nasze ulubione szpilki z niego wypadną. Poza tym lepiej jest mieć więcej niż mniej – w razie czego zdjęcie można potem wykadrować w Photoshopie. Trudniej jest w nim za to dołożyć brakujące w oryginalnym kadrze elementy. Dla efektu estetycznego warto też zadbać, by kadr nie był pusty – ograniczony tylko do fotografowanej postaci. Przygotowując aparat i ustawiając kadr pamiętajmy o wysokości, a przede wszystkim o tym, by obiektyw aparatu był skierowany na obiekt fotografowany prosto, a nie pod kątem. To bardzo ważne, bo możemy narazić się na niechciany efekt zniekształcenia postaci. Jeśli aparat ustawimy dość wysoko i nachylimy go pod kątem w dół, wówczas uzyskamy wydłużenie górnej części fotografii i skrócenie dolnej – a więc nasze nogi wyjdą nieproporcjonalnie krótkie. Ale... możemy też ten sam efekt wykorzystać, by nieco sobie poprawić figurę. Jeśli bowiem ustawimy aparat niżej i skierujemy obiektyw lekko do góry, wówczas możemy osiągnąć efekt wydłużenia nóg (byle nie przesadzać, bo to z kolei spowoduje, że skrócimy do karykaturalnych rozmiarów tułów i twarz. Taka sama zasada obowiązuje w kierunkach lewo – prawo. Obiektyw ustawiony prosto (idealnie pod kątem 90 stopni do powierzchni tła) powinien też znieść, a przynajmniej zminimalizować efekt cienia postaci na tle. Przygotowując kadr i ustawiając samowyzwalacz trzeba też zadbać o ostrość. Większość aparatów zapamiętuje ostrość na przyciśniętym do połowy spuście. Jeśli zaś ustawiamy ją bez obiektu, tylko na samym tle, to aparat tak ją zapamięta. Niektóre modele wyposażone są w funkcję ciągłej korekcji ostrości, która daje nam to, że w ogóle nie musimy się o nią martwić. Ustawiamy kadr, następnie wciskamy spust do końca, a gdy wejdziemy w niego, aparat sam dostosuje ostrość do naszej postaci. Gorzej, gdy nasz sprzęt takiej funkcji nie ma. Wówczas trzeba postarać się o coś, co znalazłoby się w kadrze w zastępstwie, a czego później łatwo będzie się można pozbyć (np. odrzucić na bok). Można też kombinować inaczej ustawiając ostrość na jakiś fragment mebla itp. Warunek – musimy później znaleźć się dokładnie w tej samej odległości od obiektywu, w której znajdował się punkt pomiaru ostrości. Niektóre aparaty mają funkcję ręcznego ustawiania ostrości, to ułatwia zadanie, bo możemy na stałe nastawić ostrość na odpowiednią odległość i nie musimy kombinować. Jest jeszcze jedna metoda, która pozwala na uzyskanie zdjęć w znacznie prostszy sposób. Wystarczy nakręcić film na aparacie, a następnie wykonać z niego stop-klatki. Taką możliwość dają już praktycznie wszystkie aparaty ze średniej i wyższej półki. Warunkiem jest jednak perfekcyjne oświetlenie planu. Warto też dodać, że zdjęcia takie nie będą nadzwyczajnej jakości ze względu na niską rozdzielczość. Amelia EdytaOpublikowane przez:Do artykułu dodano 34 komentarzy. Pokaż komentarze. Powrót do: Tips & tricks

jak zrobić samemu sobie dobrze